Mam zredagować opis przeżyć wewnętrznych lub fragment pamiętnika Skawińskiego z opisem przeżyć wewnętrznych z książki "Latarnik". Temat :" Do kraju tego tęskno mi,Panie..." Mam też wykorzystać słownictwo zgromadzone na lekcji i z planu wydarzeń :

Plan opisu przeżyć wewnętrznych:
1.Kim był Skawiński?-przedstawienie postaci.
2.Przesyłka z książkami od amerykańskiej polonii.
3.Zaskoczenie Skawińskiego.
4.Przeżycia bohatera podczas lektury "Inwakacji":
a)co myśli
b)co czuje,przeżya?
c)jak się zachowuje?
5.Powrót we wspomnieniech do ojczystego kraju:
a)zapomniane krajobrazy ojczyste
b)wspomnienia z żołumierskiej służby
6.Nagłe przebudzenie z marzeń,trudny powrót do rzeczywistości
7.Utrata pracy latarnika

Teraz napiszę zgromadzone słownictwo:
"Bicie własnego serca", "Rzywiej bijące serce", "Drżący głos starego",
"Zabrakło głosu", "Litery poczęły skakać do oczu", "W piersi coś urwało się i szło na kształt fali od serca wyżej i wyżej",
"Tłumiąc głos", "Ściskając za gardło",poruszenie,wzruszenie,wspomnienie miłości do ojczyzny,powtórna nostalgia,
tęsknota za ojczyzną,"Stary ryknął i rzucił sie na ziemię", ponad czterdziestoletnia rozłąka z ojczyzną,
od tak dawna nie słyszał mowy Polskiej,a ona sama "przyszła do niego", "Łkanie"-nie było w nim bulu,tylko niezmierna miłość,
"wielkim płaczem przepraszał ukochaną [ojczyznę]", "wracał cudem"do ojczyzny, "sercesię w nim rwało". Zasnąłna chwilę,przebudził
go krzyk mew.Przestał już płakać,a na jego twarzy pojawił się spokuj i rozpromienienie, "oczy były jakby natchnione".
Rozpoczął dalsze czytanie.Kolejne słowa "Inwokacji" wywołały wspomnienia krajobrazów rodzinnych,w wyobraźni przeniósł się
"Do tych pagórków leśnych,do tych łąk zielonych,szeroko nad błękitnym Mnieniem rozciągnionych", usłyszał odgłosy ze swojej rodzinnej
wioski-"szum lasów sosnowych,rzeki".Oczyma wyobraźni zobaczył"szereg chałup ze światełkami w oknach, groblę,młyn,dwastawy".
Przypomniał sobie jak niegdyś pełnił wartę nocną,poczuł zapach Polskiej ziemi,usłyszał szum lasów sosnowych,odgłos żurawi,jak z mgły wynurzyły się chaty,młyn i lasy.

Proszę o pomoc daje tyle punktów tyle ile mam i żeby nie było z internetu.Z góry dziękuję za pomoc. :)

1

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-12-17T17:50:22+01:00
Po długiej tułaczce po świecie Skawiński, polski emigrant, uczestnik powstania listopadowego, osiadł na samotnej wyspie i pracował jako latarnik.
Pewnego dnia jak zwykle zszedł z wieży na brzeg, gdzie dowieziono mu z lądu przesyłkę z żywnością. Ale tym razem była tam jeszcze cenna paczka zaadresowana do niego. Zaciekawiony przeciął opakowanie i ujrzał polskie książki. Wziął jedną z nich do ręki. Nie widział ojczyzny czterdzieści lat i tyle lat nie słyszał mowy ojczystej. Dopiero ona sama przyszła tu do niego, przepłynęła ocean i znalazła go- samotnika.
Skawiński otworzył książkę. Były to wiersze. Nazwisko autora było mu znane i należało do wielkiego wieszcza polskiej literatury. Był to „Pan Tadeusz” Adama Mickiewicza.
Nagle Skawińskiemu wydawało się, że w jego samotni rozgrywa się coś uroczystego. Dalekie zegary wybiły piątą po południu. Wokół latarni ocean szumiał cicho i spokojnie. I w tym poważnym nastroju Skawiński zaczął czytać drżącym głosem pierwsze wiersze inwokacji z „Pana Tadeusza”.
W pewnej chwili przerwał ze wzruszenia, ale zaraz czytał dalej. Kiedy przeczytał: „Tak nas powrócisz cudem na ojczyzny łono”- nie wytrzymał; rzucił się na ziemię z wielkim płaczem. Tak wyrażał nagromadzoną przez lata ogromną miłość i tęsknotę za ojczyzną.
Czas mijał, a on wciąż leżał na ziemi jak nieżywy. Zaniepokojone mewy przyleciały pod latarnię, domagając się codziennej karmy. Zbudziły latarnika, który bezwiednie dał im całą swoją żywność. Później wziął książkę do ręki i czytał dalej.
Zaczęło zmierzchać. Skawiński oparł się o skałę, przymknął oczy i oddał się marzeniom. Kolejno przed oczami przesuwały mu się obrazy związane z odległą przeszłością. Śnił o swojej rodzinnej wsi, widział siebie jako ułana na koniu, przygotowującego się do bitwy.
Marząc zupełnie stracił poczucie czasu. Sam nie wiedział, kiedy minęła noc.
Nagle jakiś głos zbudził Skawińskiego. Strażnik Johns- mówił mu, że nie zapalił tej nocy latarni i przez to łódź rozbiła się na mieliźnie. Istotnie, tej nocy po raz pierwszy od lat zapomniał zapalić latarnię.
Za zaniedbanie obowiązku Skawiński został zwolniony z pracy. W kilka dni potem wyruszył na nową tułaczkę. Ale teraz towarzyszyła mu książka, która stała się dla niego najcenniejszym skarbem.