Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-12-17T20:20:06+01:00
Urand ze Spychowa to jedna z najciekawszych postaci dzieła pt: „Krzyżacy” Henryka Sienkiewicza. Jego przemiana jest jednym z najbardziej dramatycznych wątków tej powieści.
Na początku poznajemy Juranda jako groźnego rycerza, który sieje grozę na granicy polsko-krzyżackiej. Jego okrutne wojny z Krzyżakami prowadzone były z dwóch głównych powodów. Jeden z nich można nazwać patriotycznym; była to obrona granic i niszczenie potęgi Zakonu Krzyżackiego, a drugim była osobista zemsta za śmierć ukochanej żony. Jego żądza zemsty spowodowała, iż odmówił przyjęcia urzędu miecznika, gdyż uniemożliwiłoby mu to dalsze potyczki z Krzyżakami. O ile rycerze zakonni znali go z jak najgorszej strony, o tyle wśród swoich cieszył się jak najlepszą opinią. Był szanowany za odwagę, dzielność, ogromną siłę i odporność na wszelkie przeciwności losu. Jego poddani byli mu wdzięczni za obronę przed Krzyżakami, pomoc materialną i dobre rady. Wśród wrogów Juranda sama jego postać budziła grozę i przerażenie. Od strzały z krzyżackiej kuszy stracił jedno oko. Na jego posępnej twarzy widać było liczne blizny po bitwach, włosy i wąsy były koloru żółtoszarego.
Powodem zmiany było porwanie Danusi przez Krzyżaków do zamku w Szczytnie. Wydarzenie to spowodowało całkowitą zmianę charakteru Juranda. Aby uwolnić córkę musiał się ukorzyć przed Krzyżakami. Zrozumiał wtedy, że tak naprawdę przez nieograniczoną chęć zemsty stracił jedyne, ukochane dziecko. Nauczył się wybaczać wyrządzone krzywdy. Te wydarzenia spowodowały wielkie poczucie samotności u Juranda, od tego momentu jedyną drogę życia upatrywał w religijności i pobożności. Wszystkie te dramatyczne wydarzenia odbiły się na jego wyglądzie zewnętrznym: „(…) był to starzec rzeczywiście ogromny, chociaż widziany z bliska przestał im się wydawać wielkoludem. Sprawdzili też, że był zupełnie ślepy. Zamiast oczu miał dwie czerwone jamy. Brakowało mu również prawej dłoni, na miejscu której nosił węzeł uczyniony z brudnej szmaty. Białe włosy spadały mu aż na ramiona, a broda sięgała pasa (…)”.
Moim zdaniem postać Juranda ze Spychowa jest przykładem na to, że w człowieku drzemie wiele różnych, niekiedy przeciwstawnych cech. Dramatyczne okoliczności życia potrafią odmienić człowieka- jedne cechy wydobyć na wierzch, a drugie ukryć w głębinach osobowości.


skróć jak chcesz; )