Odpowiedzi

2009-12-17T20:39:16+01:00
17 grudnia 2009r.
Kochany pamiętniku!

Dzisiejszy dzień nie zapowiadał nic niezwykłego. Jak co dzień rano, spóźniony biegłem na autobus, żeby tylko zdążyć na pierwszą lekcje. Zdyszany wbiegłem do klasy gdzie pani od matematyki od razu poprosiła mnie do tablicy. Pech chciał, że akurat tego dnia byłem nie przygotowany. Usiadłem z jedynką. A potem przerwa...Wszyscy wybiegli z klasy. Dziewczyny głośno się śmieją, grupa chłopców gra na boisku w piłkę, ktoś inny spisuje zadanie na kolanie. Postanowiłem, że przejdę sie po korytarzach. Nie zwracając uwagi na innych spacerowałem, myśląc o prezencie świątecznym dla siostry. Spojrzałem na podłogę i ujrzałem ciekawy, okrągły przedmiot, który od razu przyciągnął mój wzrok. Z zaciekawieniem przyglądałem się dziwnej monecie która wyglądała jak średniowieczna. Wziąłem ją ze sobą, pomyślałem, 'to może na szczęscie'. W domu z ciekawości spojrzałem do ksiązek gdzie dowiedziałem się, że moja znaleziona moneta pochodzi z 475r. p.n.e. To unikat ! Wiedziałem że musze coś z tym zrobić. Powiedziałem o wszystkim mamie, ona zaniosła ją do muzeum. Moneta przyniosła szczęście. Tego dnia spodkały mnie już tylko miłe niespodzianki.