Odpowiedzi

2009-12-17T20:46:47+01:00
Środa, 12.04.2009r.
To był mój szczęśliwy dzień.Spotkałem świetną dziewczynę. Miała długie ciemne kręcone włosy. Oczu koloru niebieskiego. Wstydziłem się do niej podejść ale przełamałem tą barierę.Jeden z moich kolegów zauważył, że się w niej zakochałem. Było to widać w moich oczach. Zarumieniłem się bardzo. Mam nadzieję, że ta znajomość będzie trwała długo. Mamy wiele wspólnych hobby i to nas połączyło.
2009-12-17T21:00:32+01:00
To był mój szczęśliwy dzień,na tą sobotę czekałem już bardzo długo....Ponieważ w tym dniu wraz z kolegą mieliśmy zapisać się do klubu harcerskiego.Wyruszyłem z domu,stanołem pod domem Adriana,gdy chłopiec wyszedł z plecakiem na plecach poszliśmy prosto do obozu.Po drodze znalazłem 10 zł włożyłem je do kieszeni.Nareszcie,doszliśmy do celu,stało tam jakieś 15 namiotów,w centrum był ogromny namiot.Ruszyliśmy do niego,gdy weszliśmy do owego pomieszczenia,potęznie zbudowany mężczyzna spytał mnie i kolege czy chcemy się zapisać,oczywiście chcieliśmy.Branie udziału w harcerstwie naszczęście było darmowe,poco tracić kase.Gdy się przebraliśmy w nowe stroje przydzielono mnie do drużyny lisów,a Adiego(tak nazywam kumpla)do wilków.Dostałem miano zwiadowcy,moim zadaniem było przekradnięcie się pod obóz wroga i szpiegowanie go wraz z innymi zwiadowcami.Udało mi się wykraść plany wilków,szybko wróciłem do obozu mojej drużyny po drodze miałem kłopoty bo przeciwnicy zorientowali się szybko że stracili cenne plany ataku na nasz obóz.Wysłali łowców by mnie pojmali z ich planami i wsadzili do ich paki.Całe szczęście,gdy prawie mnie złąpali spostrzegłem patrol z mojego obozu.Koledzy rzucili się na Wilki była długa walka(zapasy kto padł na ziemię musiał wrócić do obozu)lecz wystarczyło mi czasu na dotarcie do Lisów.Mianowano mnie za to starszym zwiadowcą i dostałem odznakę biegacza.Ten dzień był dla mnie wspaniały,ponieważ spełniłem swoje marzenie i dołączyłem do harcerzy.