Odpowiedzi

2009-12-17T20:51:51+01:00
Pewnego słonecznego dzionka bardzo się nudziłam. Wybrałam się więc na spacer do lasu.
Kiedy jak sobie spacerowałam znalazłam grzyba. Zacząłam szukać następnych. To wciągnęło mnie głębiej w las. Robiło się ciemno, a ja dalej szukałam grzybów. Kiedy zrobiło się całkiem ciemno zgubiłem się szukając drogi wyjścia. Nigdzie nie było żadnych śladów końca lasu. Wszędzie tylko drzewa i drzewa. Nie wiedząc co robić usiadłam pod pniem i próbowałem zasnąć. Nagle usłyszałam szelest, a później wycie wilka. Różniej z drugiej strony. Bardzo się przestraszyłam. Zacząłem wołać o pomoc, ale nikt mi nie odpowiedział. Przycisnąłem się bardziej do drzewa i płakałam ze strachu. Zobaczyłem wilka już myślałem że na mnie skoczy ale nagle ktoś strzelił ze strzelby. Z za wilka wyłonił się mój kochany ojciec. wziął mnie na ręce i mocno przytulił.
Kiedy dojechaliśmy do domu okazało się że rodzice szukali mnie już 5 godzin. Ta przygoda była dla mnie nauczką. Już zawsze będę nosiła kompas na wyprawy po grzyby lub nie bede oddalac sie od ścieszki :)
1 5 1
2009-12-17T20:57:16+01:00
Moja przygoda w lesie
O godz.14.00 szedłem przez las i napotkałem tam kolegę. Spytałem się go co tutaj robi.
Powiedział, że zagubił się.
Ja się przestraszyłem i chciałem mu pomóc, ale też się zagubiłem w głębi gęstego lasu.
Razem szukaliśmy wyjścia ale nic z tego.
Gdy nadeszła noc, słyszeliśmy własne burczenie w brzuchu i chciało nam się spać.
Jak już zasypialiśmy, to usłyszeliśmy wycie wilków.
Jeden biegł a my to widzieliśmy, on biegł w naszą stronę, ranny.
Uciekał przed leśniczym, który polował na jedzenie.
Baliśmy się go, lecz nie było czego.
Był cały poraniony, a na grzbiecie miał głęboką ranę.
Postanowiliśmy się schronić wraz z nim.
Nadszedł następny dzień.
Ja spałem w łóżku i okazało się, że to tylko zwyczajny sen.
1 1 1