Nie chcę tego z internetu(jeżeli będzie z internetu to nie dam "najlepsze") . Temat zadania: Opisz przeżycia wewnętrzne Józefa Skawińskiego wywołane lekturą "Pan Tadeusz". (powinno zawierać 3 akapity- wstęp powinien mieć 2,3 zdania, rozwinięcie powinno zawierać opis co czuł Skawiński w wewnątrz i jak na zewnątrz to było widać, a koniec powinien mieć też 2,3 zdania o tym jakie skutki były wywołane czytaniem "Pana Tadeusza"). PROSZĘ O POMOC.

1

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-12-18T13:28:21+01:00
Po długiej tułaczce po świecie Skawiński, polski emigrant, uczestnik powstania listopadowego, osiadł na samotnej wyspie i pracował jako latarnik.
Pewnego dnia jak zwykle zszedł z wieży na brzeg, gdzie dowieziono mu z lądu przesyłkę z żywnością. Ale tym razem była tam jeszcze cenna paczka zaadresowana do niego. Zaciekawiony przeciął opakowanie i ujrzał polskie książki. Wziął jedną z nich do ręki. Nie widział ojczyzny czterdzieści lat i tyle lat nie słyszał mowy ojczystej. Dopiero ona sama przyszła tu do niego, przepłynęła ocean i znalazła go- samotnika.
Skawiński otworzył książkę. Były to wiersze. Nazwisko autora było mu znane i należało do wielkiego wieszcza polskiej literatury. Był to „Pan Tadeusz” Adama Mickiewicza.
Nagle Skawińskiemu wydawało się, że w jego samotni rozgrywa się coś uroczystego. Dalekie zegary wybiły piątą po południu. Wokół latarni ocean szumiał cicho i spokojnie. I w tym poważnym nastroju Skawiński zaczął czytać drżącym głosem pierwsze wiersze inwokacji z „Pana Tadeusza”.
W pewnej chwili przerwał ze wzruszenia, ale zaraz czytał dalej. Kiedy przeczytał: „Tak nas powrócisz cudem na ojczyzny łono”- nie wytrzymał; rzucił się na ziemię z wielkim płaczem. Tak wyrażał nagromadzoną przez lata ogromną miłość i tęsknotę za ojczyzną.
Czas mijał, a on wciąż leżał na ziemi jak nieżywy. Zaniepokojone mewy przyleciały pod latarnię, domagając się codziennej karmy. Zbudziły latarnika, który bezwiednie dał im całą swoją żywność. Później wziął książkę do ręki i czytał dalej.
Zaczęło zmierzchać. Skawiński oparł się o skałę, przymknął oczy i oddał się marzeniom. Kolejno przed oczami przesuwały mu się obrazy związane z odległą przeszłością. Śnił o swojej rodzinnej wsi, widział siebie jako ułana na koniu, przygotowującego się do bitwy.
Marząc zupełnie stracił poczucie czasu. Sam nie wiedział, kiedy minęła noc.
Nagle jakiś głos zbudził Skawińskiego. Strażnik Johns- mówił mu, że nie zapalił tej nocy latarni i przez to łódź rozbiła się na mieliźnie. Istotnie, tej nocy po raz pierwszy od lat zapomniał zapalić latarnię.
Za zaniedbanie obowiązku Skawiński został zwolniony z pracy. W kilka dni potem wyruszył na nową tułaczkę. Ale teraz towarzyszyła mu książka, która stała się dla niego najcenniejszym skarbem.
1 5 1