Odpowiedzi

2009-12-18T15:46:04+01:00
Ucztowanie jest jednym z najbardziej popularnych motywów przewijających sie przez utwory literackie. W historii literatury polskiej motyw ten zaczyna się rozwijać w momencie pojawienia się sarmackiej szlachty i związanych z jej życiem obyczajów. By porównać różne sposoby obrazowania uczt z różnych epok literackich pragnę odnieść się do utworów Stefana Żeromskiego Przedwiośnie oraz do Pana Tadeusza Adama Mickiewicza. Czytając fragmenty tych dzieł możemy szczegółowo dowiedzieć się w jaki sposób spędzali czas ludzie bogaci i szlachta oraz jak ucztowali i bawili się.
W Panu Tadeuszu uczta jest traktowana jako wyjątkowe wydarzenie wśród mieszkańców dworu. Mistrz ceremonii - Wojski rozpoczyna biesiadę dając znak. Wnoszone są niecodzienne potrawy: “półmiski kontuzów, arkasów, blemasów, z ngredyjencyjami pomuchl, figatelów, cybetów, piżm, dragantów, pinelów, brunelów”. Nie brakuje też różnego rodzaju potraw rybnych: “łososie suche, dunajeckie, wyzyny, kawijary weneckie, tureckie (…), flądry i karpie ćwiki, i karpie szlachetne”. Na suto zastawionych stołach są też tradycyjne dania: “barszcz królewskim zwany, i rosół staropolski sztucznie gotowany”. Goście zachwycają się bogatym jadłospisem: “dalej inne potrawy, a któż je wypowie!”, ale też: “wszystko prędko z żołnierskim jedli apetytem”. Zadbano o szczegóły, takie jak piękny, malowany serwis, który wzbudza ciekawość gości, czy też pieczałowicie przyrządzone potrawy. Autor opisując dokładnie przebieg ceremonii pozwala czytelnikowi wyobrazić sobie smak owych niezwykłych dań. Podkreśla też, że uczta jest to: “pamiątka tylko owych biesiad sławnych”, jest świadectwem kontynuowania tradycji domu szlacheckiego. Jest to ważny czynnik podtrzymujący tożsamość narodową. W życiu szlachty musi być czas na zabawę, ale też czas na działanie, walkę o Polskę. Mickiewicz poprzez opisy zwyczajów chciał zwrócić uwagę odbiorców na piękno historii, przywiązanie do tradycji jest niesłychanie ważne, gdyż pozwala przetrwać polskiej tradycji i kulturze. Mickiewicz przeciwstawia przeszłość i teraźniejszość. Dawne uczty w staropolskich dworach: “gdy Polska używała szczęścia i potęgi” są wypierane przez nową modę.
Przedwiośnie Żeromskiego jest kolejnym dziełem, w którym możemy odnaleźć motyw ucztowania. Dwór w Nawłoci, gdzie przebywa Cezary na zaproszenie Hipolita, jest miejscem sielanki. Dowiadujemy się, że: “obiady, kolacje, śniadania i podwieczorki trwały niemal przez dzień cały”. Jedyną rozrywką szlachty jest zabawa, polegająca głównie na bezustannym jedzeniu i piciu. Posiłki regulowały porządek dnia mieszkańców Nawłoci: śniadania, obiady, podwieczorki i kolacje. Widoczne jest kultywowanie jedzenia, zachwycanie się smakiem i wyglądem: “kawuńcia biała (…) z tymi chlebkami żytnim i pszennym (…) z owym masełkiem nieopisanie świeżym, z tymi ciasteczkami suchymi”. Spożywano: “baraninkę albo kurczątka”. Mieszkańcy nie mogli położyć się: “bez jakiegoś wzmocnienia”. Późno wstawano, późno zasypiano. Słowem - jedzenie było jedynym celem w życiu ziemiaństwa, przynoszącym ogromną przyjemność. Do kuchni staropolskiej wkradają się modne potrawy zagraniczne np. kuraqao. Autor wyraźnie kpi ze stylu życia ziemiaństwa dwudziestolecia międzywojennego, stosując zdrobnienia nazw potraw i liczne epitety przymiotnikowe. Mieszkańcy Nawłoci nastawieni są na zażywanie przyjemności, zabawę i ucztowanie. Próżniactwo, zanik kulturotwórczej roli dworu polskiego, ambicji politycznych i patriotycznych są przejawem demoralizacji ówczesnej szlachty. Dlatego Żeromski ironicznie komentuje nastawienie uczestników biesiad, niezdolnych do wzięcia odpowiedzialności za kraj.
W obu utworach występuje motyw ucztowania, jednak stosunek autorów do tej tradycji szlacheckiej jest diametralnie różny. Mickiewicz jest pozytywnie nastawiony do szlacheckich biesiad z epoki romantyzmu. Oprócz ucztowania i zabaw, mieszkańcy dworu mają czas na poważne sprawy, na myśl o Polsce, jej wyzwoleniu i przyszłości. Natomiast Żeromski ironicznie odnosi się do uczt ziemiaństwa z Nawłoci. Zajmują się oni błahostkami, czerpią wiele przyjemności z jedzenia, mówiąc potocznie - obżerają się. Nie mają czasu, bądź nie chcą zajmować się innymi wartościami. Tradycję szlachecką sprowadzają do wymiaru hedonistycznego. Widać jak bardzo szlachta zmieniła się od romantyzmu do dwudziestolecia międzywojennego. Z potężnej elity przemieniła się w gromadę bezużytecznych dla kraju “pasożytów”.
1 2 1