Odpowiedzi

2009-12-19T12:07:10+01:00
Żart ortograficzny

Ławie przysięgłych sąd każe,
zdecydować o winie i karze.
A wszystko się dzieje na wieży,
oskarżony aż oczom nie wierzy.
Siedzi w sądzie przestraszony Jerzy
aż włos na głowie się jeży.
Ileż wiary potrzeba i hartu,
by zwyciężyć z tym stadem chartów.
Otaczają, oskarżają, wyśmiewają cha, cha, cha!
Przegrywam trudno ha, ha, ha.
Lecz, gdy któryś z nich mi pomoże
zmienię się, wyjadę hen na Pomorze.
LUB
Wierszyk ortograficzny

Drogie dzieci,
Trudnych wyrazów już dużo znacie
I jak je pisać, pamiętacie.
Wiecie więc, jak pisać babka,
I jak łapka, i jak Sabka,
I jak dziadka, i jak dziatki,
I jak kładka, i jak kwiatki.
Wiecie też, że polna róża
Nie jest wonna ani duża.
Że buk rośnie w głębi boru,
Obok dębu i jaworu,
I że płynie nawet Bug,
A do niego wpada wiele strug.
A nad Bugiem, tam w gęstwinie,
Na leszczynie, na krzewinie,
Trznadel swoją piosnkę nuci,
A kukułka się z nim kłóci.
Kuka, kuka i próżnuje,
Gniazdka sobie nie buduje.
5 4 5
2009-12-19T12:24:40+01:00
Pewnego razu malutka pszczółka,
wyleciała z ula zataczając kółka,
leciała wśród kwiatów i łąk,
aż zatoczyła duży krąg.
Znalazła się niedaleko szemrzącej Wisły,
nad którą krówki i trzy kózki się pasły.
Nad makami i koniczyną fruwała,
dopóki trójkolorowych motyli nie spotkała.
Rozmawiała z nimi troszeczkę,
ale śpieszyła się nad rzeczkę.
Nad rzeczką, tuż obok krzaczka,
krzątała się krzyżówka - kaczka,
a w przydrożnym lesie wśród gałęzi,
wiła sobie gniazdko para dzikich gęsi.
Gdzieniegdzie rosną dzikie buki,
jarzębina, brzoza, a pod nią toczą kulki żuki.
Pszczółka szukała żółtych kwiatów,
znalazła je wśród chabrów granatu.
2 3 2
2009-12-19T14:11:23+01:00
Babcia grzyby nazbierała,
dużo podgrzybków ugotowała.
Muchomorów nie było wcale,
babcia wie o tym doskonale.
Mama i tata zjedli grzybki,
siostra i brat wolwli rybki.
A ja to taka niejadka mała,
ja nic nie zjadłam i narzekałam:
grzybków nie lubie,
rybek tym bardziej,
ja nie chce jeśc już,
umyje pralkę. ;-)

-koniec
2 3 2