Odpowiedzi

2009-12-19T20:28:45+01:00
Bejgoła, 11.11.1996
Drodzy rodzice!
Kiedy się żegnaliśmy przed rozstaniem to trochę żałowałem, że jadę z profesorem, a nie nad morze. Teraz już cieszę się, że wybrałem podróż do Bejgoły. W ostatnich dniach się tu wydarzyło. Rozwiązałem zagadkę pewnego francuzkiego żołnierza, który zostawił skarb w posiadłości. Udało mi się to dzięki temu, że spotkałem tu mojego kolegę, który jest harcerzem. Byłem zamknięty w jakiejś piwnicy i miałem małe szanse przeżycia, ale nie denerwujcie się o mnie, bo już jestem bezpieczny. O wszystkim wam opowiem dokładnie, kiedy tylko wrócę do domu.
Pozdrawiam Adam.
PS. Zakochałem się w dziewczynie.
Bejgoła, 11.11.1996
Drodzy Rodzice!
Mam nadzieję, że wyjazd nad morze udał się wam. Dla mnie podróż do Bejgoł będzie nie zapomniana. Udało mi się rozwikłać zagadkę francuza, który śmiertelnie chory pozostawił wskazówki do skarbu w całej posiadłości m.in. na portrecie jednego z właścicieli. Rozwiązanie nie było łatwe, ponieważ mieliśmy konkurencję w postaci bandytów, którzy też chcieli zdobyć skarb. Na szczęście wszystko dobrze się ułożyło i wrócę do domu cały i zdrowy.
Pozdrawiam wasz Adam.
PS. Stęskniłem się za wami bardzo.
miejsce, data
Drogi kolego z pracy(imię wymyśl)!
Ostatnio mówiłeś mi, że ten Adam to słaby uczeń. A ja uważam go za ucznia bardzo dobrego przez jego przebiegłość. W dworze mojego brata ostatnio miały miejsce dziwne zdarzenia. Otóż tenże Adam rozwiązał zagadkę skarbu ukrytego w posiadłości. Uważam, że jest bardzo lojalny, ponieważ mógł jechać z mamą nad morze, ale wybrał pomoc mi. Dzięki niemu rozwiązała się zagadka drzwi, które znikały z posiadłości. Piotruś (prof. miał słabą pamięć do nazwisk) mimo tego, że groźni przestępcy z nim konkurowali, odkrył że skarb jest ukryty w dziupli. Dzięki niemu mój brat zrozumiał, że matematyka nie jest najważniejsza. Postawa Adama zasługuje a pochwałę.
Pozdrawiam prof. Gąsowski
1 5 1