Odpowiedzi

2009-12-20T11:34:11+01:00
W wigilię o świcie młodzi chłopcy robili mieszkańcom różne niewybredne psikusy. Przebieg dnia wigilijnego uważany był za przepowiednię na rok następny. Gospodarz tego dnia starał się nie wydawać pieniędzy. Gospodyni natomiast naganiała domowników do różnych robót gospodarskich, aby „w pracy cały rok przeszedł”.Wszyscy, a zwłaszcza dzieci, z niecierpliwością oczekiwali pierwszej gwiazdki. Gdy wreszcie ją ujrzano posypywano stół sianem i przykrywano białym obrusem, po czym domownicy zbierali się wokół stołu. Gospodarz żegnając się, brał opłatek, którym łamał się najpierw z gospodynią, potem z dziećmi.liczba potraw na zagłębiowskim stole wigilijnym musiała być nieparzysta. W zależności od zamożności przygotowywano trzy albo siedem potraw. W oczekiwaniu na pasterkę śpiewano kolędy.
;))
  • Użytkownik Zadane
2009-12-20T11:39:22+01:00
Boże Narodzenie w Zagłębiu nazywano Godnymi Świętami.

W wigilię o świcie młodzi chłopcy robili mieszkańcom różne niewybredne psikusy np. rozbierali sanie na części.

Przebieg dnia wigilijnego uważany był za przepowiednię na rok następny. Gospodarz tego dnia starał się nie wydawać pieniędzy. Gospodyni natomiast naganiała domowników do różnych robót gospodarskich, aby „w pracy cały rok przeszedł”.

Jedzono postne śniadanie – żur z grzybami i ziemniaki

Wszyscy, a zwłaszcza dzieci, z niecierpliwością oczekiwali pierwszej gwiazdki. Gdy wreszcie ją ujrzano posypywano stół sianem i przykrywano białym obrusem, po czym domownicy zbierali się wokół stołu. Gospodarz żegnając się, brał opłatek, którym łamał się najpierw z gospodynią, potem z dziećmi. Do każdego mówił: „łam mnie a służ mnie”.

Domownicy kłaniali się do ziemi, obejmowali gospodarza za nogi. Gdy wszyscy przełamali się opłatkiem siadali na ławkach przy stole. Przestrzegano przy tym zasady, by liczba osób zasiadających za stołem była parzysta – panowało przekonanie, że w przeciwnym razie ktoś z obecnych mógł nie dożyć następnych świąt.

Liczba potraw musiała być nieparzysta. W zależności od zamożności przygotowywano trzy albo siedem potraw.

Po wieczerzy gospodarz zanosił opłatek bydłu.
W oczekiwaniu na pasterkę śpiewano kolędy.

Dziewczęta miotłą wypędzały z izby chłopaków i przystępowały do wróżb zapowiadających, która z dziewcząt pierwsza wyjdzie za mąż. Najpopularniejsza wróżba polegała na tym, iż wpuszczano do izby gąsiora. Panny otaczały go kołem i czekały cierpliwie, którą z nich skubnie jako pierwszą.

Mam nadzieję, że pomogłam.

2009-12-20T11:42:47+01:00