Napisz w zeszycie opowiadanie z narracją pierwszoosobową.
Uwzględnij podane wskazówki.

- Użyj form osobowych wymienionych czasowników.
wyglądać, przebrać się, spotykać się, pracować, otrzymać, mówić, robić, zniknąć, zaplanować, przemarznąć, podziwiać

- Zastosuj w zdaniach wszystkie wyrazy wymagane przez poszczególne czasowniki.

- Wzbogać wypowiedź o wybrane wyrażenia.
na pierwszy rzut oka, dla niepoznaki, bez ładu i składu, na każdym kroku, na pół gwizdka, z głową, na otarcie łez, w mgnieniu oka, jak jeden mąż z zimną krwią, do szpiku kości, z lotu ptaka.

proszę o szybkie rozwiązanie!
z góry dziękuję. ;D

1

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-12-22T16:12:43+01:00
Sylwester zbliżał się wielkimi krokami, a ja nadal nie wiedziałam co będę robić w tą wyjątkową, jedyną w roku noc. Szybkimi krokami weszłam do pokoju i gwałtownie zaczęłam przeglądać ubrania w szafie. "W co by się tu ubrać" - pomyślałam. Wyciągnęłam czarną tiulową sukienkę i w mgnieniu oka przebrałam się. Stanęłam przed lustrem, zrobiłam zniesmaczoną minę i pomyślałam: "Trochę nad tym popracuję i będzie perfect". Na pierwszy rzut oka wyglądałam odrażająco, ale przecież liczyło się tylko to jaka byłam w środku. Dla niepoznaki uśmiechnęłam się szeroko, bo przecież dziś spotkam się z Robertem. Zrobiłam krok w stronę szafy, aby wyjąć następną sukienkę i nagle uświadomiłam sobie, że zaplanowałam wyjście na koncert znanego zespołu rockowego a dokładnie Systemu(SOAD) bo otrzymałam darmowy bilet. Chwyciłam za telefon, żeby odwołać randkę z Robertem, ale gdy usłyszałam w słuchawce jego głos pomyślałam: "jak jestem zepsuta do szpiku kości". Wybrałam głupi koncert, a randka zdarzała się raz na rok...
-O cześć kochanie- powiedziałam
- O hey... To co? O 20 przy restauracji. Chyba że się rozmyśliłaś- odpowiedział, ale w jego głosie usłyszałam rozczarowanie
- Nie, nie... nie. Tak... No Tak! Nadal aktualne- zabrakło mi słów
Chwyciłam za kurtkę i szybko wybiegłam z domu. Było bardzo zimno, a śnieg padał mi prosto na twarz. Podziwiałam jak lekko i zwinnie każdy płatek śniegu migotał w świetle ulicznych latarni. Stałam samotnie pod restauracją. "No wreszcie przyszedł" - pomyślałam na widok nadchodzącego Roberta. Przecież nie powiem mu, że zmarzłam czekając na niego. Na otarcie łez oddał mi swoją kurtkę, a z mojej twarzy zniknął grymas.W krótkiej chwili doszliśmy do parku. Na każdym kroku omijaliśmy całujące się pary. Pomyślałam: "O Boże... Mogłam wybrać koncert...". :)

Mam nadzieję, że pomogłam. Pozdrawiam ;]
90 3 90