Odpowiedzi

2009-12-20T15:52:06+01:00
Był słoneczny i ciepły dzieeń, kiedy poszłam na spacer. W pewnej chwili zauważyłam, że w zaroślach coś się rusza. Poszłam zobaczyć, co tam było. Okazało się, iż siedziała tam piękna, ruda suczka, która miała słodkiego, małego jaminczka. To był jej syn. Pobiegłam szybko do domu, aby przynieść coś, abym ich zabrała do domu. Tam spotkałam mamę i wszystko jej opowiedziałam. Wzięłyśmy koszyk i poszłyśmy po pieski.
Na miejscu okazało się, że suczka jest ranna w łapkę. Zabrałyśmy pupile do mieszkania i opatrzyliśmy rudą koleżankę. Następnie udalyśmy sie z nimi do weterynarza w celu sparawdzenia, czy są zdrowi. Lekarz powioedział, iż są silni i zdrowi. Suczce przepisał lek na łapkę. Po powrocie do domu nakarmiłam głodnych i podałam lek chorej. opiekowałam się pieskami, którzy stali się moimi przyjaciółmi.
Gdy ona wyzdrowiała, chodziliśmy w trójkę na spacery. Wkrótce moja suczka doczekała sie potomstwa. Urodziła dwa piękne szczeniaki. Moja gromadka powiekszyła się, ale mi to nie przeszkadzało. Moja koleżanka chciała jednego, więc jej podarowałam w prezencie. Wiedziałam, że oddaję go w dobre ręce.
Tak własnie zaczęła sie nasza przyjaźń. Warto było poświęcić trochę czasu, żeby mieć takich przyjaciół jak gromadka piesków.