Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
  • Użytkownik Zadane
2009-12-20T15:30:52+01:00
Pewnego słonecznego ranka w wakacje wyszedłam na dwór, aby się troche pobawić z koleżankami. Po długiej zabawie kilku moich koleżanek rozeszło się na obiady, a kilku innych po prostu znudzonych tą zabawą poszło do domów.
Gdy zostałam sama podeszła do mnie jakaś nieznajoma dziewczyna wyciągnęła do mnie rękę i powiedziała:
-cześć jestem Agnieszka
-a ja Kinga – odpowiedziałam
po chwili rozmowy okazało się, że Agnieszka jest w sumie bardzo w porządku i wiele nas łączy.
Później poszłyśmy nad rzekę popływać. Po długim dniu zabawy rozeszłyśmy się do domów umawiajac się na nastepny dzien. Nazajutrz rano Agnieszka stała u mnie przed bramą. Gdy zaprowadziłam ją do moich koleżaanek, szybko się zapoznała i opowiedziała nam dokladniej o sobie. Nastepnie wsiadłyśmy na rowery i pojechałyśmy na przejażdżkę. Po męczacym dniu pełnym przygód, usidłyśmy przy ognisku i opowiadałyśmy sobie wiele ciekawych historii.
I tak zaczęła się moja wielka przyjażń z Agnieszką. Teraz po dwóch latach koleżeństwa bardzo się lubimy i szanujemy.
7 4 7
2009-12-20T15:30:07+01:00
Czyli to ma być dialog??
No to tak:
-Hej,Kasia!Opowiem Ci dzisiaj jak znalazłam przyjaciela!
-Nawijaj.
-Więc:Pewnego dnia wybrałam się na zakupy z mamą i tatą.Oni chodzili po sklepach z telewizorami a ja poszłam do butiku.Pomiędzy działami z ubraniami był jakiś pan.Szybko do niego podeszłam bo trzymał cudowną sukienkę.Zapytałam się jego czy może mi ją dać.Zgodził się,po czym zapytał mnie jak mam na imię.Powiedziałam że Monika i mam 12 lat.On rzekł że ma na imię Tomek i ma 13 lat.Odłożyłam sukienkę i poszłam z nim do działu z męskimi ciuchami.Gadaliśmy jakieś 2 godzimy.Myślałam że wiem już o nim wszystko.Nagle usłyszałam zagniewany głos mamy:
-Gdzie ty się podziewałaś,dziecko?!
-Mówiłam że idę do butiku!
Pożegnałam się z Tomkiem i dałam mu swój numer telefonu.Uśmiechnął się do mnie a ten uśmiech odwzajemniłam.Dzwoniliśmy do siebie codziennie.
-Zazdroszczę Ci takiego przyjaciela!Mój mnie całkiem olewa.Ojej muszę iść!Pa!
-Pa!

Myślę że dobrze to zrobiłam,ale nie wiem.Mam nadzieję że pomogłam:)
4 4 4
  • Użytkownik Zadane
2009-12-20T15:46:42+01:00
Było ciepłe, wrześniowe popołudnie. Mimo tego, że miałam pracę domową z polskiego coś mnie podkusiło, aby iść na spacer. Jak pomyślałam, tak zrobiłam.
-Weź parasol-ostrzegała mama
Zignorowałam ją jednak. Nie wierzyłam, aby tak tak piękną pogodę mógł zepsuć zawsze przychodzący nie w porę deszcz. Spacerowałam po parku, obserwowałam przyrodę. Nagle zauważyłam ciemne chmury, podążające w moją strone. Zainteresowało mnie to. Spojrzałam ponownie w górę a wtedy wielki strumień wody spłynął prosto na mnie i moje biedne włosy. Zaczęło mocniej padać. Nie wiedziałam co robić. Do domu, miałam spory kawałek drogi. Nie było widać świata, deszcz zasłaniał wszystko dookoła.
-A ty co tak stoisz? Jesteś cała mokra, chodź ze mną-powiedział tajemniczy głos.
Obejrzałam się. Przetarłam mokre oczy. Ujrzałam średniego wzrostu rudego chłopaka z piegowatą twarzą. Czego on ode mnie chce?-zastanawiałam się coraz intensywniej. Po chwili myślenia, stwierdziłam, że mało mnie to obchodzi. Czułam, że muszę mu zaufać.
- Hmm... my się chyba nie znamy-rzuciłam nie zastanawiając się wcale
Chłopak uśmiechnął się lekko. Właśnie wtedy stwierdziłam, że ma śliczne, śnieżnobiałe zęby. Nieznajomy chwycił mnie za rękę. Poczułam się bezpiecznie. Po chwili intensywnego biegu, zatrzymaliśmy się. Rozejrzałam się dookoła. Znajdowaliśmy się w drewnianym, małym domku.
-Znasz to miejsce?-spytałam, wyciskając resztę wody z rękawa
-Tak, lubię tu przychodzić, jak mam jakiś problem. To magiczne miejsce-odpowiedział przeczesując włosy ręką.
Uśmiechnęłam się.
-Tak w ogóle to Tomek jestem-dodał po chwili wyciągając dłoń
-Marta-odpowiedziałam odwzajemniając gest
Milczeliśmy przez chwilę. Właśnie podczas tej stresującej ciszy zrozumiałam, że to chyba on, przyjaciel, który zawsze Ci pomoże. Miałam rację. Ja i Tomek przyjaźnimy się do dziś. Kto powiedział, że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie jest mistrzem !
6 4 6