Napisz opowiadanie na wtbrany temat :
1.wielkie zamieszanie z powodu małej pomyłki
2.ci straszni sąsiedzi
3.podróż pełna przygód
4. niezwykłe znalezisko
napisz opowiadanie na jeden z zaproponowanych tematów.Twoja wypowiedź nie powinna zawierać elementów fantastyki.W tok opowiadania wpleć dialogi oraz opisy miejsc, postaci i przeżyć wewnętrznych.zastosuj narrację pierwszoosobową.

nie jestem dobra w pisaniu więc, proszę o pomoc...

1

Odpowiedzi

2009-12-25T22:24:58+01:00
[wszelkie nazwy osób i innych rzeczy możesz sobie pozmieniać ;) ]
Nazywam się Magda i razem z rodziną wprowadziłam się do wspaniałego domu w małej wsi w Nagłowicach. Wszystko jest cudowne i piękne, po prostu jak z bajki, która po jakimś czasie zamienia się w koszmar.
Dom jest wielki, ma 5 pokoi, kuchnie i łazienkę, tylko trzeba go troszkę wyremontować. Wokół niego rozciąga się zielona działka. Za domem jest niewielki ogród z drewnianą huśtawka porośniętą winoroślami. Po kilku miesiącach dom jest skończony. Zaczyna się wspaniałe życie jak ze snu, ale jak zwykle wszystko musi się popsuć. W sobotę rano słyszę dzwonek do drzwi.
- Kto tak wcześnie śmie mnie budzić! - krzyczę, zakładam szlafrok i schodzę na dół. W salonie siedzi moja mama i tata, młodszy braciszek Igor i siostra Michalina. Oprócz tego widzę jeszcze pulchną kobietę i mężczyznę oraz chudą jak patyk dziewczynę.
- Kto to? - Prycham.
- Kochanie, to nasi sąsiedzi wprowadzili się niedawno. - tłumaczy mama.
- O to wasza córeczka? - mówi kobieta. - Jaka ona słodka, no choć tu cukiereczku poczęstuj się moim ciastem. Sama upiekłam.
- Mamo.... - jęczy dziewczyna - Mogę już iść ! Kamil na mnie czeka!
- Matyldo ! Ten twój chłopak nie ucieknie ! A mówiłam Ci on źle na ciebie wpływa.
- Przestań mnie upokarzać ! - krzyczy Matylda.
Ja w tym czasie częstuje się ciastem. Po chwili mam dziwny odruch i wybiegam do łazienki. Po powrocie mama prosi mnie bym zabrała Matyldę do pokoju. Gdy idziemy po schodach dziewczyna zaczyna :
- Jak myślisz że mam zamiar z tobą gadać to się mylisz. Masz straszne ciuchy i pokój - do którego właśnie weszłyśmy.
- To moja piżama - tłumacze.
- Tak czy siak jest okropna. A przy okazji twoje włosy też.
- Może dlatego że nie widziałam się jeszcze ze szczotką. - wzdycham.
Siedzimy w pokoju jakieś pół godziny a Matylda cały czas obraża mnie i moje rzeczy mam ochotę ją wyrzucić przez okno!
Później woła ją mama i wychodzą. Mam dziwne przeczucie że nie polubię tych sąsiadów. W poniedziałek idąc do szkoły Pani Klusia woła mnie do siebie ( Tak nazwał ją mój brat ).
- yyy... Przepraszam, spieszę się do szkoły.
- Oj kluseczko właśnie po to cię wołam, po co masz iść, podwiozę cię razem z Matyldą.
- Super - mruczę pod nosem.
Kiedy wysiadam z samochodu. Pani Klusia biegnie za mną i krzyczy :
- Kluseczko! Zapomniałaś śniadania. - cała szkoła wybucha śmiechem. Życie stało się koszmarem odkąd rodzina Nowaków się wprowadziła. Co sobotę budzą nas o 8.00 rano i prowadzą gimnastykę. W niedziele na 6.00 zabierają do kościoła. Psują mi życie. Dziwne że wszyscy we wsi ich lubią oprócz mnie! Po roku życia z nimi powoli się przyzwyczajam i chyba nawet ich lubię, choć Matylda się nie zmienia i jest najgorszym problemem. Dlaczego tak miłe osoby mają taką córkę?! Pytam o to mamę :
- Kochanie, Matylda jest adoptowana. Nie miała łatwego życia. Mama ją zostawiła.
Ta informacja mnie szokuje... Pewnie dlatego jest taka nie przyjemna... Chce pokazać że jest silna. Nie wiem co z nią zrobię. Czy coś w ogóle się da?
Próbowałam oswoić tą dziewczynę i chyba mi się udało przynajmniej częściowo. Najgorsi sąsiedzi na świecie stali się najwspanialszymi. Często jeździmy razem na wycieczki i bardzo się lubimy. Koszmar znów zamienił się w piękna bajkę.

Pozdrawiam liczę na naj ; *** . Mam nadzieje że pomogłam.
97 2 97