Odpowiedzi

2009-12-20T17:40:49+01:00
Kaszuby:
W Wigilię gospodarz przynosił do domu snopek nieomłóconego zboża, który stał w kącie przez całe święta. Miał on przynieść dobrobyt do chaty. Obecnie zastąpiony jest pięknie ustrojoną choinką. Pod obrus kładziono siano lub słomę. Zgodnie z tradycją na stole powinno znaleźć się 12 potraw (tyle, ilu było apostołów). Wszystkie potrawy postne. Są i zawsze były to przede wszystkim ryby. Nie mogło też zabraknąć kaszubskiego chleba (przyrządzonego z mąki żytniej, drożdży oraz ugotowanych i dobrze ubitych ziemniaków). Na świątecznym stole koniecznie powinno dawniej i dziś znaleźć się nakrycie dla strudzonego wędrowca. Dawniej resztki jedzenia świątecznego zanoszono inwentarzowi, co miało zapewnić dobry chów zwierząt domowych. Jednak wraz z pojawieniem się w tradycji opłatka - gospodarz daje go też zwierzętom. Zwierzęta w tą noc podobno mówią ludzkim głosem, jednak na Kaszubach nie wolno ich podsłuchiwać, gdyż mogłoby to przynieść nieszczęście. Dzielenie się opłatkiem przed rozpoczęciem kolacji i składanie sobie wzajemnie życzeń weszło już na stałe do tradycji. Podobnie jak choinka. Ważne jest także pojednanie się w tym dniu zwaśnionych sąsiadów, rodziny. Kolacja rozpoczynała się około 18 -19 godziny, wraz z wzejściem pierwszej gwiazdki na niebie.W tym czasie przychodzą kolędnicy, zapowiedziani wcześniej przez Gwiżdża.

Kolędnicy

Najpierw słychać dzwonki, potem do chałupy wchodzi policjant (szandara) zapowiadając przybycie Gwiazdki. Najważniejszy jest Gwiazdor, który daje prezenty, ale też przepytuje z pacierza, karze (przy użyciu słomianego kòrbacza) i chwali. Jest też Dziad z Babą, kominiarz, bocian, który ma przynieść szczescie, Żyd z niedźwiedziem mającym przynieść siłę i urodzaj, i najbardziej psotny Diabeł. Kolędnicy starają się jak najwięcej w chałupie narozrabiać. Bocian podszczypuje dziewczęta, wybiera jedzenie z garnków, kominiarz sadzą smaruje co ładniejsze "białki" (kobiety) i dziewczyny, wyrzuca popiół z pieca. Diabeł zagląda w każdy kąt, podjada smakołyki, kłuje widłami domowników. Gwar i harmider czynią ogromny. Muzykant gra, Chłop z Babą tańczą. Obecnie tradycja ta odżywa od nowa na kaszubskich wsiach. Coraz częściej spotyka się znowu kolędników. Za kolędę psotnicy otrzymują pieniądze lub różne przysmaki. Późnym wieczorem Kaszubi idą do Kościoła na Pasterkę, by radośnie witać narodzinego Jezusa Chrystusa. Pierwszy dzień świąt poświecają rodzinie i sąsiadom. Chodzą z wizytami i sami przyjmują gości. Przy zastawionym stole śpiewają kolędy , snują opowieści o Smętku, stolemach i inne bajdy. 26 grudnia natomiast po domach zaczynają chodzić Trzej Królowie - Melchior, Kacper i Baltazar. Śpiewają ludziom kolędy i zbierają do skarbonki pieniądze.

___________________________
To było z książki ,ale chyba pomoże ; ))
2009-12-20T17:46:48+01:00
Słoma lub siano pod obrusem i na podłodze, wieczerza wigilijna, wróżby, dawanie opłatka zwierzętom, choinka, kolęda, św. Mikołaj, pasterka, śpiewanie kolęd, jasełka...



Msza Święta o północy w noc Bożego Narodzenia stanowi centralny moment wszystkich zwyczajów związanych z obchodami przyjścia Chrystusa na świat.
- Od V wieku źródła liturgiczne przekazują nam pierwszy formularz mszalny na Boże Narodzenie. Od połowy VI wieku Rzym zna już tradycję trzech Mszy św. tzn: Pasterkę, Mszę o świcie i Mszę w dzień. Formularze mszalne trzech Mszy zostały zaczerpnięte ze zwyczajów liturgii papieskiej. O północy papież udawał się do bazyliki dedykowanej macierzyństwu NMP (Santa Maria Maggiore). Istniała tam kaplica - replika groty betlejemskiej, dobudowana do bazyliki.
- 25 grudnia przypadało w kalendarzu rzymskim rocznicowe wspomnienie świętej męczennicy Anastazji, zamordowanej w czasie prześladowania Dioklecjana. Św. Anastazji dedykowana była bazylika u stóp Palatynu. Z tego właśnie względu papież celebrował tam w dzień Bożego Narodzenia swoją drugą Mszę św. z osobnym formularzem i to o treści bożonarodzeniowej.

- Msza św. celebrowana dziś jako trzecia jest historycznie związana z najstarszym formularzem, którego używał papież już od IV wieku bazylice św. Piotra, w bazylice św. Piotra, o zwykłej wówczas porze dnia, czyli o 9.00.
W tych trzech Mszach św. widziano również echo hołdu złożonego Chrystusowi przez pasterzy, aniołów i trzech króli, stąd zwano te formularze mszalne pasterskim, anielskim i królewskim.

Opłatek
Dzielenie się białym opłatkiem, przaśnym (niekwaszonym) chlebem, znane było od początków Kościoła. Zwyczaj ten nie miał jednak żadnego związku z czasem Bożego Narodzenia. Odnosił się bezpośrednio do Eucharystii. Znano zwyczaj błogosławienia chleba (w czasie Mszy i poza nią) i spożywania go jako rodzaju komunii duchowej. Te pobłogosławione chleby zwano eulogiami. Dzielono się nimi wyrażając wzajemną życzliwość i przynależność do tego samego Kościoła lokalnego. Przesyłali go sobie biskupi, a kapłani wiernym. Ta starożytna praktyka osłabła na skutek dekretów z IX wieku (synody karolińskie), które obawiały się zamazania w świadomości wiernych granicy między opłatkami konsekrowanymi a chlebem pobłogosławionym.
Najstarsza wzmianka źródłowa o dzieleniu się opłatkiem w polskich rodzinach pochodzi z końca XVIII wieku.

Kolęda
Dzisiaj słowo kolęda kojarzy się przede wszystkim z pieśniami o tematyce bożonarodzeniowej lub z odwiedzinami duszpasterskimi odbywanymi w tym okresie w polskich parafiach.
Sama nazwa „kolęda” wywodzi się z tradycji rzymskiej. Pierwszy dzień każdego miesiąca nosił nazwę „calendae”. Szczególnym znaczeniem obdarzano „calendae” styczniowe. Wiąże się to z faktem, że od 153 roku przed Chrystusem, 1 stycznia, konsulowie prawnie obejmowali swój urząd w całym imperium rzymskim. Później potwierdzono 1 stycznia jako początek roku administracyjnego. W Rzymie obchodzono to niezwykle uroczyście. Odwiedzano się wzajemnie, obdarowywano się podarkami, śpiewano okolicznościowe piosenki.
Wraz z przyjęciem chrześcijaństwa zwyczaje te zostały powiązane z czasem Bożego narodzenia. Sam termin „kolęda” w znaczeniu pieśni bożonarodzeniowej ustalił się dopiero w XVII wieku.