Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-12-20T19:40:41+01:00
Angeliko

Ostatnio w moim zyciu dużo się dzieje. Na początku tygodnia zmarła moja babcia, na drugi dzien mój kot został rozjechany przez pędzący pociąg. Te dwa wydarzenia wystarczająco zepsuły cały tydzień. Jednak to nie było wszystko. Dwa dni później odwróciła się ode mnie najlepsza przyjaciółka. Co za los! Czuję się bardzo rozbita. Straciłam trzy ważne osoby w moim życiu. Babcie kochałam, ona jedyna tak doskonale mnie rozumiała. Z moim kotem natomiast mogłam wszędzie chodzić, ciągle lezal w zimne dni u moich stóp i cichutko mruczał Ja natomiast opowiadałam mu co wydarzyło się w ciągu całego dnia. Natomiast ta przyjaciółka... Jej zwierzałam sie ze wszystkiego. Z tego, co dzieje się w domu, jak się czuję i kto akurat zawrócił mi w głowie.
Nie mam teraz nikogo. Zostałaś mi ty, internetowa przyjaciółka. I rodzice, którzy są zbyt zapracowani by powiedzieć mi cześć rano.
  • Użytkownik Zadane
2009-12-20T19:44:46+01:00
Witaj Kasiu!
Piszę do Ciebie, ponieważ chcę się podzielić z Tobą moją radością związaną ze zbliżającymi się świętami. W duchu czuję natchnienie, wielką miłość do wszystkich. Jestem bardzo podekscytowana tym zimnym powietrzem, białym światem, który nas ogarnia. Jednak nie wiem, czy jestem na siłach, by przy gotować święta. Czuję się jakby słaba. Jedynie święta podtrzymują mnie na duchu i nimi staram się cieszyć. Wprost nie mogę się doczekać zapachu świeżej choinki, czy barszczu. Nie będę się wiele rozpisywać. Dziękuję na wysłuchanie mnie. Wesołych Świąt!
__________ podpis
1 4 1
2009-12-20T19:47:01+01:00
Droga Olu! ...(miejscowość) 20.12.09 r
Na początku mego listu chce Cię serdecznie pozdrowic i przeprośic za tak długo cisze w korespondencji.
Pisze do Ciebie by się tobie zwierzyć. Przerzyłam ostatnio bardzo emocjonalne dni. Gdy moja mama trafiła do szpitala z powodu zapalenia płuc (byłyśmy na sankach) strasznie sie bałam. Całymi dniami siedziałam jak na szpilkach. Nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Przerażona chodziłam do szkoły. Jakby tego było mało, w szkole też nie było najlepiej. Jak wiesz kończy się pierwsze półrocze, a moje oceny nie były zadowalające. Miałam zrobić kilka prac dodatkowych i napisac sprawdzian poprawkowy. Gotowało się w mnie, nie wiedziałam co robić. Cały czas byłam przeraźona. Rozdarta między mamą i szkołą bezradna musiałam wybrać szkołę i mamę. Nie mogłam tego pogodzić. Byłam zrozpaczona, wpadłam w depresje. Nic mi się nie chciało. Naszczęście z pomocą przysedł do mnie mój starszy brat. Pomógł mi uczyć się na sprawdzian i robić prace. Naprawdę mi ulżyło. Czułam jakby z serca spadł mi wielki kamień gdy mama wyszła ze szpitala. W duchu byłam z siebie nawet troche zadowolona że przetrwałam to wszystko, chodź nie było najlepiej.
Na końcu mego listu jeszcze raz Cię pozdrawiam i zapraszam Cię do mnie na sylwester.
... (Imię)