Odpowiedzi

2009-12-20T20:24:10+01:00
Zaczarowany obraz


AKAPIT ----> Kinga skierowała się w stronę autokaru. Był już prawie zapełniony. Przepychając się miedzy siedzeniami dostrzegła swoją koleżankę.
-Hej! – powiedziała uradowana Gosia na powitanie.
-No cześć! Dzięki, że zajęłaś miejsce! – odpowiedziała jej Kinga i usiadła na fotelu obok przyjaciółki.
Dzisiejszego dnia ich klasa jechała zwiedzić nowe muzeum.
AKAPIT---- > - Wysiadamy! – oznajmiła swoim gburowatym głosem wychowawczyni.
Wszyscy zerwali się z miejsc i zaczęli przepychać się w kierunku drzwi wyjściowych. Po chwili stali już na zewnątrz i ustawiwszy się w pary skierowali się w stronę muzeum.
-Łał. – wyrwało się Gosi, gdy znaleźli się w środku.
Znajdowali się w wielkim holu. Na środku stał wielki, błyszczący globus. Okna były czarne i lśniące. Ciemno-jasne panele dodawały uroku całemu pomieszczeniu.
-Dobrze. Spotykamy się za godzinę w tym miejscu. Zwiedzajcie!- oznajmiła wychowawczyni.
Wzrok Kingi przykuł wielki 2-metrowy obraz. Przedstawiał on las a w nim małe chatki wraz z krasnalami. Podeszła do niego i zadziwiona jego pięknem dotknęła go. Nagle wszystko wokół niej zawirowało. Ku jej zdziwieniu znajdowała się w lesie, który przed chwilą obserwowała! O dziwo było tu jeszcze ładniej, niż na obrazie. Wszystko miało bardzo żywe i głębokie barwy. Niespodziewanie podszedł do niej jeden z krasnali.
-Witaj panienko! – powiedział skrzekliwym, ale przyjaznym głosem. – zgubiłaś się?
-Ja..ja..- Kinga nie wiedziała co powiedzieć. – Skąd ja się tutaj w ogóle wzięłam?! Przed chwilą byłam w muzeum! Jak ja tam wrócę?!
Rozhisteryzowana nastolatka usiadła na trawie i zaczęła płakać.
-Spokojnie… spokojnie…. –pocieszał ją stworek. – Wiesz ilu z was tutaj do nas trafia?
Kinga podniosła wzrok i otarła łzy. Musiała mieć tak głupią minę, że skrzat zaśmiał się serdecznie.
-O tak! Co rusz któreś z was dotyka tego nieszczęsnego obrazu i się u nas pojawia. Nie bój nic. Zaprowadzę cię do miejsca, z którego możesz wrócić do swojego świata.
Szli chwilę przez las, aż doszli do małej studni.
-Wystarczy, że wskoczysz do niej, a już znajdziesz się w muzeum!
-Dziękuję ci bardzo… eee….
-Kajtku. Mam na imię Kajtek.
-Tak więc, dziękuję ci bardzo Katjku. Do zobaczenia! – To mówiąc wskoczyła do studni.
AKAPIT ----->Nagle Kinga stała znowu obok obrazu. Podeszła do niej Gosia.
-To jak? Idziemy zwiedzać? –spytała przyjaciółka.
Kinga była jeszcze w lekkim szoku, więc dopiero po chwili dotarły do niej te słowa . Więc nikt nie zauważył mojej nieobecności – pomyślała.
-Tak. Chodźmy – to mówiąc udała się wraz z Kingą jak najdalej od tego obrazu.
1 5 1