Odpowiedzi

2009-12-20T21:38:47+01:00
Mieszkańcy wsi gromadzą się w przycmentarnej kaplicy by świętować uroczystość poświęconą duchom zmarłych - obrzęd Dziad. Przewodniczącym święta jest Guślarz, przywołujący te dusze, kte po śmierci nie zaznały spokoju, gdyż muszą odbyć karę za niewłaściwe postępowanie za życia. Przewodniczący każe zgasić wszystkie światła w kaplicy i rozpoczyna obrzęd Dziad.
Pierwszymi zjawami są dwa lekkie duchy - Rio i Jia. Opowiadają, że wiodły beztroskie życie, pełne dostatku i wygody, a teraz są dla nich zamknięte drzwi do nieba. I z tego powodu się nudzą. Proszą zebranych o dwa ziarenka goryczy i mią przestrogę:
"Kto nie doznał goryczy ni razu,
Ten nie dozna słodyczy w niebie."
Guślarz na prośbę wieśniak daje aniołom dwa ziarenka gorczycy i przepędza ich. Duchy znikają.
Blisko płnocy Guślarz wzywa najcięższego ducha. Ukazuje się Widmo Złego Pana. Ptaki nie chcą nawet wpuścić tak wielkiego grzesznika do kaplicy. W oknie ukazuje się straszna zjawa. Zmarł trzy lata temu, a za życia był bogatym człowiekiem - właścicielem wsi. Chciałby trafić w końcu do piekła i skończyć swą tułaczkę. Stanie się to dopiero kiedy ktoś go napoi i nakarmi. Do tego czasu musi cierpieć męczarnie. Jest głody i spragniony oraz musi znosić ciągłe "ataki żarłocznego ptactwa".
Następuje teraz opowieść dwh ptak. Pierwszym jest Kruk, w ktego wcielił się biedak, kty z głodu zerwał kilka jabłek z pańskiego sadu. Kiedy zauważył to ogrodnik, zaprowadził chłopa do dziedzica. Ten wymierzył mu karę chłosty, czego mężczyzna nie przeżył. Następnie wypowiada się Sowa. Była to wdowa z małym dzieckiem, kta przyszła do dziedzica w bardzo mroźny dzień i prosiła o pomoc, gdyż nie miała z czego żyć. Pan kazał ją wyrzucić za drzwi, a zmarznięta i wyczerpana kobieta zamarzła na drodze. Okrutny dziedzic wypowiada słowa:
"Bo kto nie był ni razu człowiekiem,
Temu człowiek nic nie pomoże."
Guślarz przywołuje ostatniego ducha - pośredniego. Pojawia sie zjawa dziewczyny Zosi. Zmarła, gdy miała 19 lat. Była najpiękniejszą dziewczyną we wsi i miała wielu zalotnik, lecz lekceważyła ich i za żadnego nie wyszła zażmąż. Jej karą jest wieczna nuda i samotność. Prosi, aby ktyś z młodzieńc złapał ją za rękę i przyciągnął do ziemi. Jednak nie udaje jej sie dotknąć stopami ziemi. Guślarz oznajmia Zosi, że jeszcze tylko dwa lata potrwa jej kara. Dziewczyna wypowiada przestrogę:
"Kto nie dotknął ziemi ni razu,
Ten nie może być w niebie."




Mija już płnoc i Guślarz zamierza już kończyć obrzęd Dziad. Pojawia się nagle przez nikogo nie wzywane Widmo. Spogląda na młodą Pasterkę i wskazuje ręką na serce. Przewodniczący pyta zjawy w jakim celu przybył, lecz ten nic nie odpowiada. Guślarz odpędza, więc Widmo, lecz to nadal stoi. Każe zatem wyprowadzić z kaplicy dziewczynę, za ktą podąża Widmo.
15 3 15
w streszczeniu podobno nie wolno wpisywać cytatów ;)
2009-12-20T21:39:22+01:00
II część dramatu ukazuje ów obrzęd rozgrywający się w Dzień Zaduszny (w nocy) w kaplicy (sakralna czasoprzestrzeń, w której żywi mogą kontaktować się z umarłymi). Bohaterem utworu jest wspólnota, obejmująca również przeszłe pokolenia, spośród której zostaje wyodrębnionych kilka postaci.

Najważniejszą z nich jest Guślarz (funkcja wymyślona przez poetę) – kapłan sprawujący obrzęd za pomocą nakazów, rytualnych gestów i zaklęć, któremu towarzyszy chór wieśniaków wypowiadający zaklęcia i komentarze do prawd moralnych. Na Dziady przybywają trzy rodzaje duchów: lekkie - Józio i Rózia (są to dzieci, które nie doświadczyły cierpienia i dlatego nie mogą dostać się do nieba), ciężkie – widmo złego pana (upiora skazanego na wieczną mękę za zło wyrządzone poddanym, którzy pod postacią "żarłocznego ptactwa" towarzyszą mu po śmierci) i pośrednie – duch pasterki Zosi (jej wina polega na tym, że mimo zaawansowanego jak na owe czasy wieku nie wyszła za mąż i tym samym nie wydała potomstwa).

Obrzęd ma zakończyć opowiadanie ojców dziejów. Zjawia się jednak kolejny duch, który nie reaguje na wezwania i przekleństwa Guślarza i Chóru. Duch ten zmierza w stronę jednej z wieśniaczek i wskazuje na swoje zranione serce.

W tym momencie kończy się misterium i zaczyna dramat. Dzieją się rzeczy, jak mówi Guślarz, niepojęte dla zebranych. Zjawienie się Upiora rozbija strukturę obrzędu Dziadów.

Zjawienie się tajemniczego ducha w pewien sposób tłumaczy wiersz Upiór dołączony do Dziadów przez Mickiewicza. Tytułowy bohater tego utworu - postać o nieokreślonym statusie egzystencjalnym - nie żyje, ale i nie umarł ostatecznie, jest duchem powrotnikiem skazanym za grzech (samobójstwo) na karę corocznego powtarzania swego cierpienia na świecie. Cierpienie to jest związane z nieszczęśliwą miłością i życiem wśród ludzi, którzy go nie rozumieją. Bohater Upiora nie jest jednak tożsamy z nieznaną zjawą z II części Dziadów, aczkolwiek posiada podobne cechy.
49 1 49