Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-12-20T22:44:11+01:00
Marta od zawsze miała dwie najlepsze przyjaciółki. Były trzy, jak dzielni muszkieterowie z powieści. Nic nigdy nie miało ich rozłączyć. Tak przynajmniej sądziły jeszcze kilka dni temu. Jak zwykle siedziały i plotkowały. Kiedy rozdzwonił się telefon Marty.Odebrała i szybko pożegnała się z przyjaciółkami. Choć nie tak, było z jej ojcem. Na miejscu była już tylko karetka. Gdy zaszła pod dom, akurat odjeżdżała. Widziała z daleka łzy w oczach matki wsiadającej do karetki.
Weszła powoli do mieszkania, nie wiedząc co ze sbą zrobić i czekając na wiadomość.
Po godzinie zadzwonił telefon. Maja, jedna z jej przyjaciółek.
-Marta, co z Tobą, dobrze się czujesz?-
-nie wiem co się dzieje-powiedziała cicho
-zadzwonię później.
-dobrze
odpowiedziała Maja, czując, że dziewczyna chce zostać sama.
Rozłączyły się, a Marta leżała na łóżku, czekając na jakiś znak. Po długich godzinach oczekiwania otworzyły się drzwi. Stała w nich zapłakana matka dziewczyny.
-Tata... on.. on nie żyje
powiedziała z trudem, opadając obok córki.
Obie płakały przed długie godziny. Ojciec Marty zmarł na zawał, nie dało się go uratować, choć lekarze planowali.
Maja przyszła na drugi dzień, nie odezwała się. Objęła dziewczynę i razem z nią płakała.
jej druga przyjaciółka, Paulina nie pojawiła się. Nie była też na pogrzebie jej ojca i nie ściskała jej za dłoń gdy siedziała w pierwszej ławce w kościele. Była za t na imprezie u Tomka. Marta, pomimo tej tragedii przekonała się, komu może ufać tak naprawdę i kto jest jej prawdziwym przyjacielem.
3 5 3