Odpowiedzi

2009-09-14T21:25:15+02:00
Wiersz Leśmiana pt. Śmiercie pod kilkoma względami wydaje się nam dziwny. Zaskakująca jest nie tylko forma mianownika liczby mnogiej śmiercie, ale i jego łączliwość. Pisze bowiem najpierw Leśmian, że „Chodzą Śmiercie […], / Trzymający się wzajem za dłonie”, a zaraz dodaje: „Którą [śmierć] z naszej wybierzesz gromady”. Ze względu na wyrażenie trzymający się bylibyśmy gotowi uznać, że Leśmian zmienia śmierci rodzaj z żeńskiego na męski, ale w następnym wersie, mówiąc o śmierci, autor posługuje się żeńską formą zaimka który.
Rozwiązywanie tych zagadek zacznijmy po kolei. Dziwna końcówka mianownika liczby mnogiej jest pochodzenia gwarowego, autor nawiązuje w ten sposób do piosenki ludowej Chodzą śmiercie po podwórzu… Wiersz Leśmiana jest dziesięciozgłoskowcem; aby utrzymać jego rytm i równą liczbę sylab w drugim wersie, poeta posłużył się archaiczną formą imiesłowu przysłówkowego współczesnego trzymający się, równoważną dzisiejszemu wyrażeniu trzymając się (Jacek Trznadel, jeden z komentatorów tego wiersza, pisze, że jest to dawna forma imiesłowu rodzaju żeńskiego, co oczywiście jest pomyłką, gdyż imiesłowy przysłówkowe się nie odmieniają). Dziś ten urywek odczytalibyśmy: ‘Chodzą Śmiercie […], / Trzymając się wzajem za dłonie’. W świetle tych wyjaśnień przestają już, mam nadzieję, niepokoić dalsze fragmenty wiersza, w których mówi się zgodnie z regułami łączliwości o tej, pierwszej, drugiej itd. śmierci.
— Piotr Sobotka, Uniwersytet Warszawski

Przekształć lekko i będzie ok ;)