Odpowiedzi

2009-12-21T18:13:15+01:00
Jednym z głównych powodów, dla których te zmiany nie są warte rozpatrzenia jest to, że podyktowane są aktualną sytuacją wewnętrzną jednej z partii rządzących. Wprowadziłoby to niebezpieczny precedens, dopuszczający zmianę ustawy zasadniczej pod dyktando aktualnie rządzących i ich doraźnych potrzeb. Obierany przez Zgromadzenie Narodowe prezydent nie byłby reprezentantem całego narodu, tylko wynikiem kompromisu rządzących z opozycją. Zresztą, widać to w Twojej wypowiedzi, ograniczającej naród do zwolenników PO i PiS gryzących się o najlepszy kawałek tortu.

Poza tym likwidacja niektórych przywilejów prezydenta (nieszczęsne weto) sprawiłoby więcej problemów, niż pożytku. Przeniesienie tych uprawnień na premiera nic by nie dało, bo premier wybierany jest przez większościową koalicję/partię, czyli de facto gremium, które miałby kontrolować.

Warte rozpatrzenia jest zmniejszenie ilości posłów i senatorów oraz zmiana ordynacji wyborczej. Ale ograniczenie roli prezydenta - nie ma mowy. Nie przy obecnej kulturze politycznej i wyborców i posłów pozwalającej w zasadzie unikać jakiejkolwiek odpowiedzialności za działania ustawodawcze.