Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2009-12-21T18:07:44+01:00
Motyw winy i kary jest tematem zainteresowania twórców różnych epok literackich, gdyż od zawsze odgrywa on ogromną rolę w świecie rzeczywistym. Najczęstszym powodem, dla którego autorzy podejmują się ów tematu jest przestroga przed groźnym światem i przekazanie jakiejś życiowej prawdy, która mogłaby nas od niego uchronić. Natomiast najczęstszą metodą, choć nie zawsze wykorzystywaną, jest przedstawienie kary adekwatnej do winy. Jak to wygląda w odniesieniu do wybranych utworów literackich zostanie zaprezentowane.
2009-12-21T18:10:30+01:00
Motyw winy i kary jest tematem zainteresowania twórców różnych epok literackich, gdyż od zawsze odgrywa on ogromną rolę w świecie rzeczywistym. Najczęstszym powodem, dla którego autorzy podejmują się ów tematu jest przestroga przed groźnym światem i przekazanie jakiejś życiowej prawdy, która mogłaby nas od niego uchronić. Natomiast najczęstszą metodą, choć nie zawsze wykorzystywaną, jest przedstawienie kary adekwatnej do winy. Jak to wygląda w odniesieniu do wybranych utworów literackich zostanie zaprezentowane.
Zacznę od omawiania poczynań bohatera powieści Fiodora Dostojewskiego Zbrodni i kary. Autor szczegółowo analizuje stan psychiczny młodego studenta uniwersytetu petersburskiego – Rodiona Raskolnikowa, co pozwala nam poznać mechanizmy zbrodni. Bohater pochodzi z kochającej rodziny, jednak nie może otrzymać od niej finansowej pomocy, która pozwoliłaby mu ukończyć studia. W tym momencie rodzi się jego umyśle plan, który zaradziłby nędzy świata, w jakim żył. Postanawia zabić lichwiarkę, u której zastawiał drobne rzeczy i ukraść jej oszczędności. Czuje się silny i przekonany o własnej ponadprzeciętności, skoro już zdecydował się na tę zbrodnię. Wierzy, że istnieje grupa ludzi, do której on należy i która ma prawo dokonywać czynów amoralnych w imię wyższej idei. Ową ideą była pomoc drugiemu człowiekowi poprzez oczyszczanie społeczeństwa, a w tym wypadku wyeliminowanie szkodliwej jednostki, jaką była oszustka lichwiarka. Sądził też, że świadcząc pomoc potrzebującym zmaże winę. Bohater przeprowadza prostą kalkulację, która pokrywa się z jego zamiarami. Analizuje, jak się ma jedno życie w stosunku do ilości innych uratowanych istnień i utwierdza się w swoich przekonaniach. Jednak, jak to określa Stanisław Mackiewicz: „morderstwo dla dobrych celów udać się nie może, jest to nonsens, głupstwo, grzech.” I tak też się staje. Wskutek zbiegu okoliczności zabija nie tylko starą lichwiarkę, ale także jej siostrę, Lizawietę. Skradzionych pieniędzy nie wykorzystuje, jest przerażony tym, co zrobił. Zachodzi w nim przemiana: z jednej strony jest wierny swojej teorii, z drugiej zaczyna rozumieć, że zrobił coś niemoralnego. Staje się zagubiony, zaniepokojony i rozdrażniony. Przeżywa ciężkie chwile, nie do zniesienia. Morderstwo zniewoliło go i sam dla siebie stał się pułapką. Po pewnym czasie zastanawia się nad przyznaniem się do zbrodni mimo, że nie żałuje swojego czynu. Tak silna potrzeba wyznania popycha go do zwierzeń niedawno poznanej dziewczynie, Soni. Być może duchowe cierpienia dziewczyny, spowodowane przymusem prostytucji w celu utrzymania rodziny, sprawiają, że Raskolnikow odnajduje w niej bratnią duszę. Za namową dziewczyny bohater ujawnia się jako morderca, jednak nadal nie potępia swego czynu. Uważa się za człowieka słabego, który nie przeszedł egzaminu swojej wybitności. Nie kara materialna lecz psychiczne męki bohatera po dokonaniu zbrodni były karą adekwatną do czynu. Dopiero ośmioletnie zesłanie na Syberię i starania Soni pozwoliły mu wyzbyć się przekonania o konieczności oczyszczania świata i powrócić do postawy moralnej. Dostojewski podkreśla powrót na dobra drogę i żeby przekonać do tego swoich czytelników ukazuje, jak cenna nagrodę za to otrzymał jego bohater, mianowicie miłość Soni. Autor poprzez historię Raskolnikowa pokazuje nam jak człowiek może zmieniać się, dojrzewać i rozwijać duchowo, a co najważniejsze naprawiać swoje błędy, bo przecież błądzenie rzeczą ludzką. Dostojewski napomina nas również, iż wolność ograniczona tylko prawem może prowadzić do zguby, dlatego każdy człowiek powinien postępować zgodnie z zasadami wiary chrześcijańskiej.
Dla porównania przytoczę historię Józefa K., bohatera Procesu Franza Kafki. Na początek powiem, że ów bohater bez nazwiska jest symbolem każdego człowieka, gdyż jak uważał Kafka, nikt nie jest bez winy, a skoro autor sądził, że nie ma na świecie człowieka niewinnego, to bohaterowi powieści można jedynie zarzucić jego byt. Potwierdzają to dodatkowo słowa Marka Wydmucha: „Wina to zadanie życiowe: życie samo w sobie nosi element winy.” Życie trzydziestoletniego Józefa K. było monotonne i schematyczne. Praca w banku zabierała mu cały czas, nie miał życia towarzyskiego. Prawie nie utrzymywał kontaktów z rodziną. Aż w dniu swoich trzydziestych urodzin dowiedział się, że go aresztowano. Mówię w formie bezosobowej, ponieważ, jak się okazuje w toku powieści, niewiadomo, kto jest głównym oskarżycielem, kto stoi na najwyższym szczeblu sądu. Bohater sam próbuje dociec prawdy lecz spotyka się z niemal absurdalnym światem. Labirynt korytarzy w budynku sądu, przez które musi się przedostać obrazuje zawikłane i trudne życie. Dlatego mimo starań o uniewinnienie Józef K. ostatecznie przegrywa proces i ponosi najwyższą karę – śmierć. W odróżnieniu od Raskolnikowa, który sam zrozumiał swoją winę, Józef K. zostaje uznany winnym przez otaczających go ludzi. Nie popełnił żadnej wyraźnej zbrodni, natomiast żył tylko dla siebie. Franz Kafka przestrzega w ten sposób przed izolacją od otoczenia. Nie wolno być tylko odbiorcą świata zewnętrznego, pozostawać biernym, ale trzeba brać udział w życiu społecznym i wnosić do niego coś od siebie. Warto tego przestrzegać, bowiem każdy będzie sądzony z tego, jakim był człowiekiem i otrzyma adekwatną do tego karę. Jest jeszcze jedna kwestia, która odróżnia Józefa K. od bohatera Dostojewskiego. Otóż należy pamiętać, że nie zawsze otrzymamy czas i możliwość odkupienia winy i poprawy, jak to było w przypadku Raskolnikowa. Tak więc przede wszystkim lektura skłania czytelnika do refleksji nad własnym życiem.
Kolejne funkcje, jakie chcę omówić dotyczą motywu winy i kary w Liliach Adama Mickiewicza. Bohaterami ballady są ludzie z prostego ludu. Zbrodniarzem jest żona rycerza, która podczas pobytu męża na wojnie dopuściła się zdrady, natomiast gdy wrócił, zabiła go w obawie przed odkryciem prawdy, a co za tym idzie przed karą za cudzołóstwo. Dwaj bracia zmarłego, nie wiedząc o morderstwie, przybyli by ubiegać się o rękę wdowy. Pustelnik twierdził, że może wskrzesić męża, jednak na samą myśl o tym ogarniało ją coraz większe przerażenie i męczył wewnętrzny niepokój, mimo tego nie żałowała zbrodni i nie okazywała skruchy. Drugim wyjściem z sytuacji, którego podjęła się kobieta, gdyż myślała, że odwiedzie ją to od obłędu, było wybranie nowego męża, wybierając najpierw ładniejszy z uplecionych przez każdego z nich wianek z lilii, które bohaterka posiała na grobie męża i które w tym wypadku miały zatuszować zabójstwo, gdyż są symbolem czystości i niewinności.. Podczas rozstrzygania własności wieńca w cerkwi ukazał się duch męża, który przybył, by wymierzyć karę niewiernej. Wszyscy zginęli, gdy cerkiew zapadła się za sprawą sił nadprzyrodzonych. Lilie Mickiewicza obrazują nam bogaty zbiór cennych wierzeń ludowych. Najważniejszym jest przekonanie i postępowanie zgodnie z tym przekonaniem, że nie ma winy bez kary. Poza tym autor podkreśla, że jeśli człowiek nie poniesie kary z ręki śmiertelnika, to dokona tego jakaś siła wyższa. Śmierć mężobójczyni ma stanowić przestrogę przed czynieniem zła oraz ma pomagać w ustalaniu granicy moralnej. Zatem wykorzystany w utworze motyw winy i kary pełni funkcję dydaktyczną oraz poznawczą, gdyż przybliża nam zasady funkcjonowania świata według wierzeń ludowych.
Podobnie został przedstawiony świat w Romantyczności Mickiewicza. Karusia ciągle spotyka się ze zmarłym Jasieńkiem, wierzy w jego istnienie, tak jak reszta ludu i narrator w owej balladzie. Stanowi to przeciwwagę dla poglądów Starca, który zostaje uznany przegranym. Gdyby oprzeć się o czarno – biały schemat określania charakteru bohaterów, to według przekonań ludowych, Karusia byłaby tą dobrą, a Starzec złą osobą. Zatem wygrana Karusi obrazuje w ogóle triumf dobra nad złem. Władysław Broniewski w utworze Ballady i romanse z 1945 roku nawiązuje do Romantyczności Mickiewicza, jednak przedstawia całkiem odmienny świat, niestety bliższy nam wszystkim. Analogicznym do Karusi bohaterem jest trzynastoletnie dziecko o imieniu Ryfka. Straciła ona rodziców, którzy padli ofiarą holokaustu. Dziewczynka jednak nie dopuszcza do siebie myśli, że nie zobaczy ich więcej, wierzy, że oni nadal żyją. Wzmocnieniu przekazu wiersza sprzyja pojawienie się postaci Jezusa, który jest symbolem nieskończonej miłości i niewinności. Właśnie On i Ryfka – niewinni ludzie zostają bezlitośnie rozstrzelani przez Niemców. Broniewski, pod wpływem przeżyć wojennych, zmienia dotychczasowe poglądy dotyczące karności. Uwypukla zbrodnie wojenne, podkreśla niewinność ofiar, ale przede wszystkim uświadamia, że świat nie jest sprawiedliwy, że przesłanie z Lilii: „nie masz winy bez kary” przestało funkcjonować. W takim razie człowiek nie jest niczym ograniczony i może robić, co mu się podoba, a to kłóci się z boskim ładem na ziemi. Należy jednak pamiętać, że jeśli człowiek nie poniesie kary za życia, tak jak Niemcy, sprawiedliwość dosięgnie ich w życiu pozaziemskim, a zostanie wymierzona przez Boga lub inne siły wyższe zgodne z indywidualnymi wierzeniami.
Jak widać to w zaprezentowanych utworach, nasz świat przesycony jest złem, którego nie da się do końca zwalczyć. Bierność wobec zła nie jest poprawna, dlatego twórcy od wieków działają swoją najsilniejszą bronią, jaką jest słowo. Funkcja poznawcza motywu pozwala nam ocenić organizację świata, dowiedzieć się jaki jest naprawdę. Funkcja dydaktyczna umożliwia sprawdzenie, jak my byśmy się zachowali będąc w sytuacji bohaterów i przestrzega przed popełnieniem takich samych błędów. Natomiast funkcja umoralniająca pozwala nie tylko odkryć świat wartości i poznać granice moralne, ale także uczy zachowania wobec zła nie tylko zbrodniarza, ale też świadka zbrodni, czy kogokolwiek stojącego obok. Dzięki motywowi winy i kary w literaturze możemy poznać zakamarki życia, które nas bezpośrednio nie dotoczyły, a mogą w przyszłości poprowadzić nas dobrą drogą
1 5 1