Stosunek ludzi do medycyny alternatywnej. Referat na minimum 2 strony A4. Mniej daje SPAM. NIE Z NETA!!!!!!! Daje Najlepsze za samodzielną i najdłuższą pracę. niech rozwiązują ci co naprawde potrafią. Praca na poziomie studii licencjackich z pielęgniarstwa.

1

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-12-21T18:22:08+01:00
Coraz częściej słyszy się opowieści o niezwykłym uzdrowieniu lub przynajmniej uśmierzeniu bólu – bez kolorowych pigułek, operacji czy zabiegów rehabilitacyjnych. Jednemu pomógł masaż kamieniami, innemu technika uciskania zakończeń nerwowych lub ręce bioenergoterapeuty. A co na to eksperci? Ci wciąż spierają się o skuteczność leczenia bez leków, a dyskusje, jak dotąd, nie dają odpowiedzi jednoznacznej. Tym bardziej że termin „medycyna alternatywna” jest bardzo obszerny. Zawiera się w nim szereg bardzo różnorodnych terapii. Wśród nich są takie jak akupunktura (uznana niedawno przez „oficjalną” medycynę jako pełnoprawna metoda lecznicza) czy bardzo kontrowersyjne „bezkrwawe operacje” (słyną z nich uzdrowiciele z Filipin). Pewnie dlatego słowa uznania dla zabiegów wywodzących się z Dalekiego Wschodu, tak często równoważą się z głosami potępienia dla „uzdrowicieli” wykorzystujących desperację chorych ludzi. Gdzie więc przebiega granica między prawdziwą terapią a oszustwem? Wielu terapeutów posługujących się medycyną alternatywną nie docenia znaczenia badań laboratoryjnych (radiologicznych, USG, itp.). A już zwłaszcza ci, którzy przeprowadzają grupowe seanse uzdrowicielskie albo „uzdrawiają z pomocą boską”. Często też chybione są stawiane przez nich „diagnozy”. Zdarza się, że do lekarzy trafiają przerażeni pacjenci z rozpoznaniem choroby, której żadne badania nie potwierdzają. Dlatego wybierając się do terapeuty, który nie jest lekarzem, warto dowiedzieć się, czy ten ma potwierdzający swoje umiejętności dyplom (nie chodzi oczywiście o 3-dniowy kurs „leczenia” – bo i takie się zdarzają). Tylko jak odróżnić, który dyplom (a wydających je szkół jest bez liku) rzeczywiście potwierdza wysokie kwalifikacje uzdrowiciela? Do niedawna było to trudne. Na rynku panowała dowolność: każdy mógł zarejestrować działalność „leczenie niekonwencjonalne”. Na szczęście jeszcze w tym roku ma się to zmienić. Rząd przygotowuje właśnie spis terapeutów uprawnionych do leczenia metodami niekonwencjonalnymi. Pozostali będą musieli zamknąć gabinety. Przyjrzyjmy się więc zabiegom, które mogą być skuteczne.

2 3 2