Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-12-28T10:58:46+01:00
Pewnego dnia wdrapałam się na strych , którego od wielu lat nikt z domowników tej obszernej kamienicy nie odwiedzał jedynie to mnie coś skusiło aby tam pozaglądać. Może się wydawać, że strych jak każdy inny w starych domach. Jednakże ten miał coś w sobie, był w zupełności inny od całej reszty.
Na środku stała stara szafa, mająca kilkaset lat, w prawym rogu poukładane były sterty zakurzonych książek, puste pudła, oraz inne rupiecie. Nagle zobaczyłam na stoliku kule, takie jak można zobaczyć u wróżki . Biło od niej światło więc odeszłam. Przetarłam ręką i nagle wszystko na strychu zamieniło się w pokój zabaw. Byłam zachwycona, nie wiedziałam co się dzieje. Stara szafa zamieniła się w kolejkę, książki w stół pełen ciastek i innych pyszności. Po prawej stornie były symulatory gier a po lewej ogromna garderoba z tysiącem ubrań. Pomyślałam, że jestem w raju, nie jeden dzieciak o takim czymś marzył . Wiedziałam, że to miejsce ma coś w sobie. Zabrałam się do degustacji ciastek, potem jeździłam kolejką po całym strychu w sukni dla księżniczki zresztą czułam się tak jak ona.
W pewnym momencie stary zegar na ścianie wybił godzinę wieczorną i wszystko znikło. A ja stałam wciąż w tym samym miejscu. Stara szafa była tam gdzie szybciej, książki również.
Wszystko wróciło do rzeczywistości a ja zeszłam na dół. Cały dzień byłam pod wrażeniem i zachwytem tego co tam się wydarzyło. Ten dzień na długo zostanie w mojej pamięci .
8 4 8
2009-12-28T13:52:41+01:00
Pewnego dnia wdrapałam się na strych , którego od wielu lat nikt z domowników tej obszernej kamienicy nie odwiedzał. Zauważyłam tam coś interesującego, co zwróciło moją uwagę. Otóż w pewnym kącie znalazłam książkę, należała ona do mojej mamy. Opisywała w nim swoje dni jako 10-latka.
Przeczytałam trzy dni i stwierdziłam, że miała bardzo ciekawe życie i nigdy jej się nie nudziło. Miała tyle pomysłów na zabawy! Postanowiłam, że jeżeli będzie mi się nudzić, zrealizuję jakąś zabawę mamy. Schowałam książkę do szuflady w moim biurku i zajęłam się swoimi sprawami.
Po kilku dniach nudziło mi się i postanowiłam pobawić się w Niezbadane dzicze z książki mamy. Chodziło oto żeby udawać, że jest się odkrywcą i odkrywa sie nowe lądy, i tak mija dnie po dniach po wielu tygodniach, zagrałam już we wszystkie pomysły.
Wtedy wymyśliłam, że będę wymyślać sama nowe zabawy i także będę je pisać a gdy dorosnę schowam gdzieś tę książkę, aby inne dziecko miało taką frajdę jak ja.
6 3 6
2009-12-28T14:24:17+01:00
Pewnego dnia wdrapałam się na strych , którego od wielu lat nikt z domowników tej obszernej kamienicy nie odwiedzał. W kącie znalazłam stary, zakurzony kufer, który mnie zaintrygował. Już chciałam zajrzeć co w nim jest, kiedy to babcia poprosiła o to, abym jej pomogła. Pomyślałam, że wrócę tam później. Wykonując domowe prace rozmyślałam o swoim tajemniczym odkryciu. Przecież musiał byś jakiś powód dla, którego nikt tam nie zaglądał.
Następnego ranka zaczęłam wypytywać babcię co konkretnie znajduje się na strychu. Odpowiedziała, że nic szczególnego i żebym lepiej tam nie zaglądała. Tymi słowami sprawiła, że moja ciekawość ogromnie wzrosła. Wieczorem, kiedy wszyscy poszli spać wróciłam na strych. Odsłoniłam zakurzony kufer i go otworzyłam. Na początku czułam się rozczarowana, że są tam tylko stare ubrania,ale zauważyłam również jakiś pamietnik. To w nim moja babcia opisywała każde ważne wydarzenie w jej życiu.
Zrozumiałam jak cięzkie potrafi być zycie człowieka, ile może napotkac przeciwności losu. Jednak to był przykład, że jesli sie nie poddamy to mozemy wiele osiagnac.
5 3 5