Odpowiedzi

2009-12-28T15:05:51+01:00
Pewnego dnia wyszlismy z przyjaciolmi na spacer do lasu .
Nagle , uslyszelismy dziwne i przerazajace odglosy. Robilo sie powoli ciemno ,ale my chcielismy zostac dlugo wiec,pobieglismy w srodek lasu .Pózniej pzyszla mgla wszyscy byli w strachu,poniewaz cos wydawalo straszne i glosnie dzwieki . Moi przyjaciele ze strachu uciekli zostalam sama w srodku lasu i naokolo mnie bylo ciemno strasznie sie balam. Zaczelam uciekac przed siebie byla straszna mgla nie wiedzialam ktoredy wracac . Spojrzlam w niebo bylo straszne i ciemne , zrobilo sie cicho tylko bylo widac jakies cienie . Pomyslalam , ze to jakies zwierze . Stego wszystkiego podskoczylo mi serce do kardla i zrobilam sie cala blada . Uslyszalam dziwne smiechy za drzewem podeszlam taam i okazalo sie , ze przestraszylam sie moi wlasnych kumpli .
Moi przyjeaciele narobili niezlego stracha . Nie chialabym powtorzyc tej sytuacjii .

Moga byc bledy .... Sorr . !
2009-12-28T15:21:32+01:00
Jak co roku w pierwszym dniu wakacji pojechałam do babci.
W tym roku lato było bardzo pochmurne.
Pewnego dnia z nudów poszłam się przejść do parku.
Na jednej z rozwidleń głównej ścieżki stała rudowłosa dziewczyna w moim wieku.
Podeszłam do niej. Z naszej rozmowy wynikło, że ma na imię Laura i mieszka tu od urodzenia. Rozmawiając doszłyśmy na polanę. Była rozświetlona promieniami słońca a wszędzie dookoła zanosiło się na deszcz. Na jej środku stała wielka, drewniana chata.
- Chcesz zobaczyć co jest w środku? - zapytała Laura
- Nie, muszę już iść. śpieszę się an obiad. - skłamałam, ponieważ bardzo nie podobała mi się ta sytuacja.
Szybko wróciłam do domu.
Wieczorem powiedziałam o tym zajściu babci.
Ta opowiedziała mi historię o tym, jak 20 lat temu stara chata zapadła się. W środku było 5 rodzeństwa -wszyscy przeżyli oprócz rudowłosej piękności Laury.
Od tamtego lata babcia przyjeżdża do nas a ja nie postawiłam więcej nogi w tym parku.


Było lepsze i dłuższe, ale coś się stało i nie wyświetliło mi - pisałam od nowa.
Przepisując pamiętaj o akapitach!
Najlepsza Odpowiedź!
2009-12-28T15:23:46+01:00
Jak codzień wyszliśmy z przyjaciółmi do parku. Dzień ten wydawał się ponury, ale nie zniechęciło nas to do dalszych zabaw . Wiatr z mocniejszą siłą zaczął wiać, drzewa kołysały się na różne boki, deszcz i mgła uniemożliwiały powrót do domu. Więc Ania pomyslała, że jeśli miniemy plac zabaw w parku to nie daleko powinna znajdować się stara chata, w której od dawna nikt nie mieszka. Spiesznym krokiem ruszyliśmy przed siebie... Zadowoleni widząc stary plac zabaw dążyliśmy coraz szybciej. Gdy jako pierwsza wkroczyłam na chodnik poczułam mały lęk, ale zupełnie nie przejęta weszłam do środka. Przyjaciele twierdzili, że to dobry pomysł tylko Robert nie był przekonany, gdyż słyszał ludzi, którzy opowiadali,że tu straszy.
Ania wkroczyła po starych, drewnianych schodkach na górę. Nagle usłyszeliśmy krzyk Ani . Bez wahania wbiegliśmy na górę . Ani tam nie było. Szukaliśmy w najmniejszych zakątkach tego domu. Nie mogliśmy jej znaleźć. Dzwoniąc na jej numer komórki odzywała się automatyczna sekretarka. Gdy przestało padać wyszliśmy na zewnątrz, a tam za drzew ujawniały się czarne postacie, jeden wydawał się nawet podobny do Ani. Przerażeni ruszylismy przed siebie . Duch przypominający sylwetkę Ani ruszył za nami . Ciężkim głosem wołał: " Wyciągnijcie mnie z tąd. Proszę!! ". Robert zawrócił wziął odrobinę pisaku rzucając w ducha powiedział " Ania nie żartuj sobie z nas " . Wtedy duch upadł na ziemię . Z niego wyłoniła się Ania. Wtedy powiedziała do nas " Przepraszam nie wiedziałam, że Was to aż tak przeraźi." Do dzisiaj nie wiemy jak Ania to zrobiła.
1 5 1