Odpowiedzi

2009-09-15T19:10:44+02:00
Powiedziano mi kiedyś, że miłość rodzi się z przypadku. Więc nie oczekiwałam jej nadejścia. Nie odmierzałam czasu, aż do ujrzenia jej twarzy na horyzoncie za oknem. Nie nasłuchiwałam nawet stukoty jej kroków, którymi zbliżałaby się w moje otwarte ramiona. Często tylko, zamknięta w spojrzeniu na śnieg, wyobrażałam sobie jej ciało. Pod powiekami, w zaciszach ciemności widziałam jej czerwone usta, którymi krzyczy w rozpaczy i szepcze najpiękniejsze słowa. Jej długie rzęsy, które unoszą się jak kurtyna czerni, a później opadają ciężko na liliową cerę.
Mimo iż nigdy na nią nie czekałam znalazła mnie zupełnie niespodziewanie. Dzięki niej odnalazłam swojego Anioła, który obrócił moje życie o 180 stopni. Świat, który kiedyś widziałam w jedynie szarych, pozbawionych koloru barwach, rozkwitł na nowo tysiącem kolorów. Nawet najmniejsze rzeczy i wydarzenia sprawiają mi teraz nieopisaną radość. A to wszystko dzięki Niemu. Dzięki osobie, która dopuściła mnie do swojego serca i pokazała, czym jest miłość. Nie ma słów, by opisać, jak wielkim darzę go uczuciem. Nie raz zastanawiałam się, co się stanie, gdy znajdzie się coś lub ktoś, kto będzie chciał to wszystko zniszczyć. Teraz już doskonale wiem, że będę walczyła całą sobą, by do tego nie dopuścić. A nasza miłość odrodzi się na nowo, ze zdwojoną siłą, niczym feniks z popiołów. Bo miłość to uczucie, którego za wszelką cenę nie można zniszczyć. Nawet, jeżeli bardzo by się tego chciało.
I teraz dziękuję Bogu, że zesłał mi Aniołka, który sprawił, że czuję się najszczęśliwszą osobą na całym świecie.
4 4 4