Odpowiedzi

2009-09-15T23:23:21+02:00
Dawniej, jeszcze przed powstaniem świata z nicości wyloniło się 5 bóstw- Wezyr, Zir, Kros, Nar oraz Narkozir. Wiele lat minęło, zanim przyszli stworzyciele dzisiejszej rzeczywistości doszli do porozumienia- poprzez gesty, ponieważ każde z bóstw posługiwało się własnym językiem.
Tak więc ustalili, że czas najwyższy spełnić cel swego istnienia- stworzyć inne istoty. Każdy z bogów i każda z bogiń mieli swą moc. Wezyr był powietrzem, Zir to ogień, Kros symbolizuje Ziemię, Nar to pani wód, zaś Narkozir władał wszystkimi żywiołami. Z tego powodu przęjął przywódzctwo. To on wymyślił język, który miał służyć wszystkim jako środek na porozumienie. Bogowie zaczęli łączyć swe dary, najpotężeniejszy z bóst w tym samym czasie zajął się pewną tajemniczą gwiazdą, tchnął w nią życie- podpalił ją, do dziś zobaczyć możemy rezultaty jego pracy- słońce. Pozostali bogowie nie próżnowali w tym czasie, dzięki czemu świat powstał w ekspresowym tempie.
Zadaniem Krosa było usypywanie z piasku gór, wzgórz, pagórków. Następny etap należał do Nar- zrzuciła hektolitry wody na dzieło Krosa, rzeźbiąc w ten sposób piękne jaskinie czy też niesamowite kształty gór. Przeciwieństwem dobrotliwej władającej wodą Nar był Zir, równie groźny i potężny jak jego żywioł- ogień; swą pracę rozpoczął od wypalania dziur w ziemi, dzięki czemu powstały doliny, niziny, oraz depresje. Najmądrzejsza z bóstw- Wezyr stworzyła taki odpowiednik powietrza( jej żywiołu), aby można było nim oddychać.
Po zakończeniu pracy połączyli swe siły, których tworem były rośliny. Teraz do szczęścia potrzeba im tylko było miejsca, gdzie mogliby nadzorować wszystko co się dzieje i na Ziemi i w kosmosie- było to niebo. Bylo to zadanie dla Narkozira, wziął kilka kropel wody i rozmazał je wysoko, wysoko ... mniej więcej tak wysoko gdzie my dzisiaj sobie wybrażamy niebo, dodał kilka oddechów- chmury, które miały zasłaniać jego oraz współtwórców Ziemi przed ciekawskim wzrokiem przyszłych mieszkańców ziemi. Jego bracia i siostry patrzyli na to z podziwem. Kilka długich lat Ziemia była cicha i piękna- bez ludzi. Ale bogom nie podobało się to, że nie mają nad kim sprawować władzy, tak więc wpierw stworzyli boga Sasosa który rządzić miał światem podziemnym, gdzie iść miały dusze śmiertelników. Następnie wszyscy wzięli się za projekt pod tytułem: CZŁOWIEK . Bogienie stworzyły piękną kobietę, bogowie rosłego, przystojnego mężczyznę. Ale czym byłby człowiek bez duszy ? Niczym. Z tego samego wniosku wyszli bogowie, toteż zabrali się za duszę dla czlowieka. Po wielu sprzeczkach powstal przepis na duszę: kilka łez, trochę ognia, i kilka innych składników, które nie są przeznaczone dla uszów postronnego słuchacza... Pierwsi smiertelnicy otrzymali imiona Estor i Mika. Aby nie doskwierała im samotność, stworzone zostały zwierzęta- ssaki, gady, płazy, ptaki, ryby...
Żyło już X pokolenie ludzi, gdy postanowili się zbuntować, chcieli żyć jak bogowie, tak więc wdrapali się na najwyzszą z gór i złapali Narkozira za nogi. Ten bez trudu strącił naiwnych śmiertelników na sam dół. Za tą zniewagę człowiek został ukarany klęskami żywiołowymi- trąbami powietrznymi, pożarami, powodziami, trzęsienia ziemi.
Człowiek już nigdy nie odważył się sprzeciwić bogom.