Odpowiedzi

2009-12-29T20:35:43+01:00
Znalazłem się w niezwyklym miescie wszystkiego czego jeszcze nie ma. Na poczatrku zastanawialm sie czmu tu tyle dziwnych rzeczy, ale gdy popytalem paru ludzi ktorzy na szczescie mowili moim jezykiem dowiedzialem sie, ze to miasto wynajudje wszystko. Kiedys wynalazlo żelazko i inne rzeczy ktore teraz uzywamy. Weeszlem do muzeum i zobaczylem samochod napedzany na wode lub latajacy samochod. Bylo tu kino 10d i knajpka z przeroznymi dziwnymi potrawami takimi jak wygrau czyli mieso i pyl smoka. Niestety ta przygoda szybko sie zakonczyla bo mozna w tym miescie byc tylko 1 godzine.
ZAKONCZENIE WYMYSL SAM ;D LICZE NA NAJLEPSZE
2 3 2
2009-12-29T20:59:32+01:00
Znalazłem się w dziwnym mieście, nie wiem jak tu dotarłem i skąd. Szedłem wąskimi uliczkami, na rogu których znajdowały się stragany z pamiątkami. Czyżby to były wakacje, a ja znalazłem się w jakieś nieznanej mi krainie - pomyślałem. Chciałem zapytac przechodniów, ale jak na złośc nikogo w pobliżu nie było. Rozejrzałem się dookoła. Niezwykłe to miasto, jakby wykute w skale. Częsc miasta z głównym rynkiem znajdowała się u podnóża olbrzymiej góry, obrzeża miasta wyglądały tak jakby wtapiały się w tą olbrzymią masę skalną. Ulice zapełnione były domkami. Każdy był prawie identyczny, fasada budynków pomalowana na biało, drzwi drewniane w kolorze brazowym lub zielonym. domy były niezwykłe, a zarazem oryginalne, bo zamiast dachów nad górną ścianą domu wyrastała góra, tak że przykrywała górny strop. Wyglądało to bardzo ciekawie. Zastanawiałem sie dlaczego nikogo tu nie ma, stoją samochody, a brak kierowców, są sklepiki, ale puste, z daleka dojrzałem restaurację. Skręciłem w jej kieunku, ale nikogo nie było. Zacząłem krążyc wokoło, skręcając to w jedną to w drugą uliczkę. W końcu zacząlem biegnąc chcąc się wydostac. Niestety nadaremnie. Zabłądziłem. Wtedy cały mokry od potu obudziłem się. Jakie szczęście to był tylko sen.
Następnego dnia mama przyniosła katalog z biura podróży i zakomunikowała, ze w wakacje jedziemy do Hiszpanii. Hurra - krzyknąłem, wyrywając broszurę. Przerzucłem kilka kartek i zaniemówiłem. Zobaczyłem te same widoki, które widziałem śniąc. To miasto istnieje naprawdę. Nazywa się Setenil
13 3 13