Wypracowanie na temat :
" Jak znalazłeś swojego przyjaciela " - opowiadanie z dialogiem
Możecie opisać swoją "historię" bo polonistka powiedziała że może być zmyślone
PRZYNAJMNIEJ NA JEDNĄ STRONĘ A4
NIE KOPIOWAĆ Z NETA BO OD RAZU ZAZNACZAM JAKO SPAM. !
Daje więcej punktów po to żebyście coś sami wymyślili
Z góry dzięki ;)

2

Odpowiedzi

2009-12-31T17:10:57+01:00
Mojego prawdziwego przyjaciela poznałam w biedzie. ;P xDD


Dobra, dobra kończę z żartami, bo to przecież zadanie domowe. !



Pewnego dnia powiedziałam sobie, że muszę się zmienić. Nowy styl ubierania, nowa fryzura, itd. To były moje nowe postanowienia na 2010 rok. Miałam nadzieje, że to realne i do spełnienia. Chciałam też zmienić swoje zachowanie wobec innych. Po paru dniach, dokładnie po dziesięciu dniach zrobiłam podsumowanie wszystkich dni zapisanych w nowym pamiętniku, no i oczywiście w nowym roku. Myśli moje plątały się gdzieś daleko szukając odpowiedzi na jej noworoczne zachowanie, ale nic nie wymyśliłam. Postanowiłam zwrócić się o pomoc do moich znajomych, których nie za bardzo lubiłam. Jeszcze w 2009 pokłóciłam się z nimi, no i tak. I wiecie co, chodź pokłóceni byliśmy to i tak w trudnej sytuacji mi pomogli. Za to też musiałam im podziękować i powiedziałam że jakąś się zrewanżować muszę. Oni odeszli na jakieś piętnaście minut i o czymś rozmawiali, nie udało mi się podsłuchać o czym. Piętnaście, a może dwadzieścia minut potem podeszli do mnie i powiedzieli: ''Za to, że Ci pomogliśmy mamy prośbę, zostań naszą dawną przyjaciółką i przerwij pisanie tego zbędnego pamiętnika. On Ci tylko niszczy życie i nie mam on największego sensu, my wiemy co mówimy. !" Rozpłakałam się i uciekłam, ale się pod tchnęłam i wywróciłam. Dogonili mnie i zaczęli coś mówić, ale nawet ich nie słuchałam. Wstałam i zauważyłam, że z prawej nogi (a raczej kolana) leje mi się krew. Zaczęło bardzo boleć i piec, byłam czerwona jak burak i nie wiedziałam co mam zrobić, obciach na maksa. Moi znajomi zaczęli mnie pocieszać i w ogóle. Ale ja i tak chciałam do domu, a raczej daleko na jakąś bezludną wyspę. Tłumaczyli, że to na marne i nic mi to nie da. Pomyślałam jak to mi nic nie da, to niby co da. Wydawało mi się, że tego na głos nie powiedziałam, ale i tak odpowiedzieli mi na moje pytanie. Na początku się przeraziłam, że oni mogą potrafić czytać w myślach. Co się okazało, to był tylko sen i nic więcej. Żeby było śmiesznej to sen miałam, że to dzieje się 2009 - 2010 roku, a wtedy był 1998 rok. Jak opowiedziałam to znajomych to normalnie śmialiśmy się przez dobre pięć godzin. Tak właśnie poznałam swoich przyjaciół. Dzięki temu snu zrozumiałam, że ludzie otaczający mnie w około, a szczególnie moja klasa to najwięksi przyjaciele na świecie.




Przepraszam, że nie ma dialogów.
9 4 9
Najlepsza Odpowiedź!
2009-12-31T19:48:57+01:00
Jak znalazłeś swojego przyjaciela?
W roku 2005 poszłam pierwszy raz do szkoły podstawowej nr 152 im. Marii Dąbrowskiej.
Weszłam do klasy gdzie niektóre dzieci siedziały już w szkolnych, drewnianych ławkach. Pani usadziła mnie koło dziewczyny, która miała ciemną karnację i nosiła okulary na nosie.
Powiedziałam:
- Cześć! Jak masz na imię?
Ona odpowiedziała mi:
- Cześć! Mam na imię Dominika, a ty?
- Ja nazywam się Anna Moris.
- Ile masz lat Anno?
- Siedem - odpowiedziała z dumą.
- A gdzie mieszkasz?
- Na ulicy Zadumanej 19A m. 26
Okazało się, że ja mieszkam tuż obok na ulicy Zadumanej 19A m. 4
Ucieszyłam się i zapytałam czy poda mi swój numer telefonu komórkowego.
Dominika zgodziła się, a później poprosiła mnie o mój e-mail.
Po lekcjach nasi rodzice spotkali się w szatni wymienili się numerami telefonu komórkowego i zaprzyjaźnili się.
Moja mama powiedziała mi, że powinnam zapytać Dominikę czy zechciałaby zostać moją przyjaciółką. Więc posłuchałam jej i tak uczyniłam. Ona zgodziła się z uśmiechem na twarzy i krzyknęła, że to jest jej najpiękniejsze przeżycie w życiu.
9 3 9