Odpowiedzi

2010-01-03T15:34:47+01:00
Pewnego grudniowego dnia spadł pierwszy śnieg.
Sypał leciutko i cicho, a ja nie mogłam oprzeć się pokusie wyjścia na dwór. Ubrałam się ciepło i za chwilę stałam już w ogrodzie przyglądając się bieli płatków. Niedługo potem zauważyłam, że ulicą idzie moja koleżanka - Ania. Zawołałam ją. Razem bawiłyśmy się, rzucając w siebie śniegiem i lepiąc ogromnego bałwana. Mimo iż byłam za duża na takie zabawy, było mi cudownie lekko na sercu.
Kiedy zrobiło się zbyt zimno, aby dalej się wygłupiać usłyszałam krzyk mamy:
- Zuzia! Chodźcie na kolację!
Wraz z Anią pobiegłyśmy do ciepłego wnętrza i wypiłyśmy gorącą herbatę z miodem. Kiedyś nie lubiłam zimy: w ten wieczór to się zmieniło!
14 3 14
2010-01-03T15:58:25+01:00
Zima

Była sobie zima. Było zimno. Śnieg pruszył. Dziecko jechało na sankach po śniegu. Zmarzło bo zimno było na dworzu. Poszło do domu.Napiło sie gorącej herbaty i poszło spać. Oto zima, groźna zima. Lepiej nie wychodź z domu!
13 3 13
2010-01-03T19:00:47+01:00
Uwielbiam zimę.
Szkoda że w tym roku spadł śnieg tylko raz.
Naszczęście był to dzień wolny od szkoły.
Ja i moje przyjaciółki wybrałyśmy się na łyżwy.
Bardzo byłam podekstytowana bo wczesniej jezdzilam tylko w centrum handlowym "Plaza".
Wypozyczylysmy lyzwy. odlozylysmy buty.
W koncu weszlysmy na lodowisko.
Bylo bardzo fajnie bo sie wczulysmy.
Bardzo sie rozpedzilam i wywrocilam ,za mna jechal jakis chlopak.
Naszczescie nic mi sie nie stalo ale malo brakowalo ,bo lyzwa byla pol centymetra od mojej glowy.
Wszyscy sie wystraszyli ale nie bylo takiej potrzeby.
Reszte czasu spedzilysmy milo.
Probowalysmy jezdzic jak lyzwiarki figurowe.
Szybko jednak sie zorientowalysmy ze to nie dla nas.
Bylo bardzo fajnie, chetnie to powtorze.
12 4 12