Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2010-01-04T13:22:14+01:00
Konflikt izraelsko-palestyński (2007-2008) – konflikt w Strefie Gazy odnoszący się do szeregu walk między palestyńskimi bojownikami a Izraelskimi Siłami Obronnymi (IDF), który rozpoczął się w 15 maja 2007. Przyczyną nowego konfliktu była agresja Hamasu na teren Izraela, czyli nie dotrzymanie umowy zapisanej rozejmem z 26 listopada 2006. W odpowiedzi na agresje Hamasu premier Izraela Ehud Olmert, postanowił wraz z wojskowym dowódcą Gabim Ashkenazi odparcie ataków bojowników opozycji. Chęć uwolnienia Gilada Szalita uprowadzonego 25 czerwca 2007 przez bojowników Hamasu, którego nie udało się oswobodzić, przyczyniła się do podjęcia działań militarnych. w pierwszej połowie 2008 oprócz zaciętych operacji militarnych trwały rozmowy nt. pokoju. Negocjacje nie były specjalnie udane. Dopiero 19 czerwca 2008 wszedł w życie rozejm, który okazał się kruchy, ponieważ w drugiej połowie 2008 wydarzyło się dużo incydentów, które łamały postanowienie zawieszenia broni. Zawieszenie broni zostało zniesione 19 grudnia 2008 przez Hamas, po czym Izrael przeprowadził ofensywę w Strefie Gazy.

Konflikt 2008-2009: Operacja Płynny Ołów (hebr.: מבצע עופרת יצוקה‎) - rozpoczęta przez Siły Obrony Izraela (IDF, Cahal) 27 grudnia 2008 r. (o godz. 11 czasu miejscowego; 9:30 UTC[5]) operacja militarna, której celem była likwidacja członków i zniszczenie infrastruktury Hamasu w Strefie Gazy[6][7][8].
W wielu krajach arabskich wydarzenie to określane jest jako Masakra Gazy (arab.: مجزرة غزة‎)[9][10][11] [12][13][14]. Konflikt ten to kolejna odsłona konfliktów i wojen izraelsko-arabskich. Bezpośrednią przyczyną rozpoczęcia działań zbrojnych było wznowienie ostrzału terytorium Izraela przez palestyńskie ugrupowanie Hamas po zakończeniu rozejmu z 19 czerwca 2008, który wygasł 19 grudnia 2008[15]. Organizacja ta oskarżyła Izrael o nie zniesienie blokady Strefy Gazy i powtarzające się rajdy wojsk izraelskich. Izrael obciążył natomiast Hamas za ataki rakietowe i moździerzowe na południe kraju[16]. Jak twierdzą władze państwa żydowskiego, ich celem jest obrona przed palestyńskimi rakietami[17] i zapobieżenie dalszemu zbrojeniu się Hamasu[18]. Tymczasem Hamas żąda zakończenia izraelskich ataków i zniesienia blokady Strefy Gazy[19].
Pierwszego dnia izraelskiej operacji, siły lotnicze zbombardowały ponad 100 celów w ciągu czterech minut, włączając w to bazy Hamasu, obozy treningowe, kwatery i biura[20][21] we wszystkich głównych miastach Strefy Gazy, takich jak Gaza, Bajt Hanun, Chan Junis i Rafah[22][23][24][25]. Infrastruktura cywilna, taka jak meczety, domy i szkoły, również została zaatakowana. Izrael twierdzi, że wiele z tych budynków było wykorzystywanych do składowania broni, a ataki nie były wymierzone w cywilów [26][27][28][29][30][31][32]. Izraelska marynarka wojenna zacieśniła blokadę Strefy Gazy, czego efektem był incydent z jednostką cywilną[33][34][35].
Hamas zintensyfikował swe ataki rakietowe i moździerzowe przeciwko Izraelowi w trakcie trwania konfliktu, uderzając w miasta Ber Szewa i Aszdod. Zasięg rakiet tej organizacji wzrósł 16 do 40 km. Ataki te spowodowały ofiary wśród cywilów izraelskich i straty w infrastrukturze[36][37][38][39][40].
3 stycznia 2009 izraelskie wojsko rozpoczęło inwazję lądową na Strefę Gazy, wykorzystując piechotę zmechanizowaną, broń pancerną i jednostki artyleryjskie, wpierane przez helikoptery[41][42]. Izraelski minister obrony Ehud Barak zapowiedział, że będzie to wojna prowadzona do samego końca[43], podczas gdy rzecznik Hamasu Ismail Radwant zadeklarował, że jego organizacja będzie walczyć do ostatniego tchu[44].
Międzynarodowe reakcje na konflikt to przede wszystkim wezwania do wprowadzenia natychmiastowego zawieszenia ognia, a także wyrazy zaniepokojenia odnośnie sytuacji humanitarnej w Strefie Gazy oraz uwagi dotyczące dostarczania tam pomocy humanitarnej[45][46][47][48]. W odpowiedzi na nie, Izrael ogłosił, że każdego dnia będzie wprowadzał na trzy godziny zawieszenie broni, co jednak nie zostało zrealizowane[49][50].
8 stycznia 2009 r. Rada Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych przyjęła Rezolucję 1860, wzywającą do natychmiastowego zawieszenia broni i wycofania żołnierzy izraelskich. Poparło ją 14 z 15 członków Rady - jeden (Stany Zjednoczone) wstrzymał się od głosu[51]. Izraelski premier Ehud Olmert nazwał rezolucję niewykonalną z powodu powtarzających się ataków rakietowych, a Ayman Taha z Hamasu stwierdził, że ONZ nie bierze pod uwagę interesów naszego narodu[52].