„Ktoś pukał” Ernest Bryll

Ktoś pukał do drzwi naszych,
Aleśmy nie słyszeli
Ledwo starczyło czasu
Opłatkiem się podzielić.

Ktoś odszedł z naszych domów...
Wędruje, puka dalej,
A my, dla nieznajomych,
Stawiamy biały talerz.

Takeśmy się spieszyli,
Kłócili i cieszyli,
Że wszystko pogubili
Z tej najważniejszej chwili.

Życzymy najlepszego,
Opłatek każdy kruszy
I nikt nie wie dlaczego
Samotność ma na duszy.

Ktoś pukał do drzwi naszych,
Aleśmy nie słyszeli.
Ledwo starczyło czasu
Opłatkiem się podzielić.

W wierszu systępuje prostu zrozumiały język dla każdego. Wyjąśnij dlaczego.
(minimum 6 zdań) proszę pomocy

1

Odpowiedzi

2010-01-04T15:35:16+01:00
Jak to jest, że tyle okołoświątecznej krzątaniny, bieganiny, roboty, pieniędzy, zakupów, bibelotów, gotowania, pieczenia, spodziewania się... przynosi potem tak mało radości – wytęsknionej przecież? Króciutka radość po prezentach, smakołykach, trunkach, obrzędach... i nuda, smutek rozczarowania, katz... A przecież miało być tak ładnie... Co nam nie wyszło? Przecież uszanowaliśmy święte tradycje, zamartwiliśmy się, żeby nic nie zabrakło z potraw, do kościoła się wybraliśmy, goście byli... A jednak czegoś nie było!
Ktoś kiedyś powiedział: „Macie śliczne tradycje, symbole, zwyczaje, ale one dla wielu są jak wydmuszki – malowane, przypominające jajka, ale puste w środku.”
Co więc, Kto ma to wszystko wypełnić, aby się spełniła dziecięca i dorosła tęsknota za czymś, za Kimś wyczekiwanym i nienazwanym?
*
„...nie było dla Nich miejsca w gospodzie” – opowiada Ewangelia. Tak, tam był tłok, hałas, pełne stoły i brzuchy; goście, zabawa, napitki...A przecież każdy z nich – miejscowych i zamiejscowych - wyznawał czasem, że czeka, że tęskni, że wygląda Jego właśnie. Lecz niebo zawsze jakoś ludziom za daleko od ziemi, a nawet kiedy się zbyt przybliży, to ziemia jednak bardziej przyciąga i cieszy... A potem się pospali i nie wierzyli tym, co opowiadali, że widzieli i słyszeli śpiew Aniołów i Niebo w opuszczonej grocie i pustym żłobie.
Czyste miejsce, przestrzeń ciszy, przestwór wytęsknienia...ich właśnie potrzeba naszym zatłoczonym, przekarmionym, ogłuszonym duszom, by otworzyć je na PUKAJĄCEGO i SPEŁNIAJĄCEGO...
3 2 3