Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-04T15:38:12+01:00
Pospolite Ruszenie było wprawdzie liczniejsze lecz nie było wyćwiczone tak jak armia zaciężna Krzyżaków.
2 5 2
2010-01-04T18:45:31+01:00
Ponieważ Polacy byli pewni, że wojnę rozstrzygnie ciężka (polska) kawaleria i przez to nie zajęli się organizacją jednostek piechoty i artylerii. Bernard Szumborski zastosował jednak zupełnie inną strategię bitwy, niż założyła strona polska, co spowodowało klęskę polaków.
Nawet na początku bitwy wszystko szło tak jak oczekiwał Kazimierz Jagiellończyk. Polska ciężka kawaleria szarżowała skutecznie, przerywając linię krzyżacką, zabijając księcia piastowskiego Rudolfa Żagańskiego i biorąc do niewoli Szumborskiego. Kawaleria krzyżacka próbowała przerwać linię polską i uciec w kierunku Chojnic, jednak piechota skupiona w krzyżackim wagenburgu zerwała z tradycją i stawiła opór jednostkom kawalerii polskiej. Następnie niespodziewany atak z Chojnic zaskoczył tyły polskiej armii i wywołał panikę. Szumborski uciekł z obozu jenieckiego Polaków i zorganizował pościg. Setki żołnierzy polskich zginęło stratowanych w ucieczce lub utopiło się na pobliskich bagnach. Dominik Kazanowski ocalił króla i uprowadził go do Bydgoszczy.

Zródlo: własne oraz Wikipedia.pl
2010-01-04T20:09:38+01:00
Bitwa pod Chojnicami miała miejsce 18 września 1454 roku w pobliżu Chojnic (niem. Conitz). Brały w niej udział wojska polskie przeciwko wojskom zakonu krzyżackiego. Bitwa, zakończona zwycięstwem strony krzyżackiej, była epizodem wojny trzynastoletniej. Krzyżacy dysponowali armią składającą się z około 9000 jazdy i 6000 piechoty pod dowództwem Bernarda Szumborskiego, zaś po stronie polskiej było 16000 jazdy i parę tysięcy piechoty, w tym 500 najemników z Gdańska oraz 2000 najemników pruskich. Dowodził Kazimierz IV Jagiellończyk.
Polacy liczyli na to, że o losach bitwy rozstrzygnie w tradycyjny sposób ciężka polska kawaleria i nie zajęli się organizacją jednostek artylerii bądź większych jednostek piechoty. Bernard Szumborski zastosował jednak zupełnie inną strategię bitwy, niż założyła strona polska.
Na początku wszystko odbywało się tak, jak oczekiwał tego Kazimierz Jagiellończyk. Polska ciężka kawaleria szarżowała skutecznie, przerywając linię krzyżacką, zabijając księcia piastowskiego Rudolfa Żagańskiego i biorąc do niewoli Szumborskiego. Kawaleria krzyżacka próbowała przerwać linię polską i uciec w kierunku Chojnic, jednak piechota skupiona w krzyżackim wegenburgu zerwała z tradycją i stawiła opór jednostkom kawalerii polskiej. Następnie niespodziewany atak z Chojnic zaskoczył tyły polskiej armii i wywołał panikę. Szumborski uciekł z obozu jenieckiego Polaków i zorganizował pościg. Setki żołnierzy polskich zginęło stratowanych w ucieczce lub utopiło się na pobliskich bagnach. Król wraz ze swą gwardią wycofał się z pola walki.
Polska porażka była ogromna. 3000 ciał zostało na polu bitwy, 300 rycerzy pojmali Krzyżacy (w tym trzech dowódców: Mikołaja Szarlejskiego, Łukasza Górkę i Wojciecha Kostkę). Po stronie krzyżackiej straty były minimalne: zginęło zaledwie 100 rycerzy. Pomimo zwycięstwa, dowódca Bernard Szumborski pozostał formalnie więźniem polskim, gdyż zobowiązywała go do tego obietnica złożona Polakom.