Odpowiedzi

2010-01-04T15:49:16+01:00
PIEŚŃ O JURANDZIE
Głoś ludu pobożny
piękne, smutne słowa
o rycerzu mężnym
Panu ze Spychowa
Sława czynów jego
Niechaj nie zaginie
i toczy się echem
po polskiej krainie.
Jurand – mąż i ojciec
z mądrości słynący,
przez lata z Zakonem
Krzyża sprzyjający.
Gdy z żoną przepiękną
w Spychowie wzrastali
wnet córkę zrodziwszy
Danusia jej dali.
Lata by mijały
szczęściem przepełnione,
lecz Krzyżaków rozkaz
zabił piękną żonę.
 
Zemsty wkrótce oddał
Krzyżakom policzek
łupiąc dobra wroga –
czynów tych nie zliczę.
 
Jurand zaś córeczkę
oddał na Mazowsze
Na dworze księżnej Anny
życie było zdrowsze.
 
Dwórką tam zostawszy,
pani swej służyła
i wśród dobrych ludzi
w spokojności żyła.
 
Gdy minęły roki –
uczucie gorące
w woju umieściła
gładszym niźli słońce.
imię ma Zbyszko
z Bogdańca pochodzi.
Miłość jej ślubuje –
Jurand się nie godzi.
Hańbie od Juranda
rzekła wreszcie: basta
cała brać krzyżacka –
porwano niewiastę.
Jurand zaś, gdy w drodze
przez śniegi przysypan
z okowów był zimy
przez Zbyszka zratowan.
 
Nieszczęsnego ojca
los córki poruszył
nie dumając wiele
do Spychowa ruszył.
 
W Spychowie posłańcy
z Szczytna od komtura
jemu oznajmili
gdzie jest jego córa.
 
Los zły Juranda
spotkał, w czynie chwackim,
gdy chciał córkę odbić
z niecnych rąk krzyżackich.
 
Uwięzion w komturii
Dręczon całe lata
ślepy, bez prawicy –
Krzyżaków zapłata.
 
Wonczas rycerz Zbyszko
odnalazł Danusię
i ojcu w Spychowie
chciał zwrócić córusię.
 
Jurand schorowany
oczekiwał w grodzie
Lecz już jej nie spotkał,
bo pomarła w drodze.
Ojciec się dowiedział –
śmiał się oszalały
rozmawiał z duchami
człek dawniej zuchwały.
Aż od dnia siódmego
córki pogrzebania
rycerz ducha oddał
rodzinę dogania.
I choć rycerz odszedł
dalej postrach budzi
wśród wrogów Spychowa
pośród wszystkich złych ludzi.
 
A ludziska dobre
po polskiej krainie
niosą jego chwałę –
niech więc nie zaginie.
                             Piotr Mitkowski