Odpowiedzi

2010-01-04T17:36:52+01:00
Zuerst bin ich aufgestanden um 8 Uhr. Dann habe mich ich angezogen. Ich habe gefruhstuckt. Danah habe mir ich die Zahne geputzt. Darauf habe ich Geschirr gespult. Ich habe aufgeraumt. um 12 Uhr habe ich ferngesechen. Dann habe ich Hausaufgaben gemacht. Um 16 Uhr habe ich Compute gespielt. Darauf habe ich zu abend gegessen. Ich habe mich gewaschen. Ich habe mir ich die Zahne geputzt. Zuelst bin ich schlafen gegangen.
1 5 1
Najlepsza Odpowiedź!
  • Użytkownik Zadane
2010-01-04T17:38:21+01:00
Po iemiecku:

Januar 4, 2010 Jahre

Ich stand am frühen Morgen mit dem Gedanken, wieder langweilig wird. Monotonie des Lebens gab, um die Zeichen. Ich aß Frühstück, denken Sie sich, und führte die Morgentoilette. Ich saß auf meinem Rechner, auf dem gg drehte sich um und bekam ich eine Nachricht von Monis. Ich schlug vor, eine gemeinsame Reise in den Laden! Nun, dachte ich. Nur ein bisschen Geld hatte ich, aber meine Mutter hat mir. Ich stimmte zu und wir gingen. Monica geplant, um Geschenke für ihre Eltern Hochzeitstag zu kaufen. Ich half ihr, zu wählen und wenn wir nach links, der ehemaligen so begeistert, dass sie ein Auto nähert bemerkt. Quietschende Reifen und die Wirkung war deutlich hörbar. Monika wleciała unter die Räder des Fahrzeugs. Näherte sich ihr und fragte, ob alles in Ordnung ist. Sie antwortete, dass er sein Bein nicht bewegen konnte. Der Fahrer rief den Krankenwagen und nahm sie. Sie war in dem Augenblick begleitet und bat sie, ihre Eltern anrufen. Monika und wollte nicht. Als wir ankamen, an das Krankenhaus, hatte ein Kollege-made ein paar Tests.
Als sie ging in die x-ray der Füße, dieser Zeit nahm ich ihre Telefonnummer und ich rief ihre Eltern. Ich informierte sie über die ganze Situation. Sie waren ziemlich entsetzt, schnell und kam ins Krankenhaus. Ich wusste, dass Monis für mich schlecht, aber eines Tages danken mir für diese. Sobald die Eltern bemerkt, dass stürzte zu ihr und fragte nach Einzelheiten. Sie sah mich an und wandte den Blick zurück zu Mama und Papa. Der Arzt sagte, dass er ein Bein gebrochen hat. Und es verursacht ein schlechtes Geschenk für sie. Ich bemerkte, dass mein Beruf. Ich ging hin und bat um eine Tasche, in der die gekaufte Geschenk. Handed zu ihnen und sagte, dass es für sie war es, ihr Jubiläum zu feiern, und entschuldigte sich für den Fehler. Ich schlug vor, dass ich nach Hause gehen, so dass niemand Sorgen um mich. Ich wollte pobyć mit einem Freund zu haben, und das Telefon durchgeführt haben und teilte ihr mit, dass sie wieder ein wenig später kommen würde, ohne Angabe von Gründen. Wir erfuhren, dass Monica ein Bein in Gips einen Monat lang haben wird. Tröstete sie, hat ihre Ermutigung. Ich hatte schon das Haus, meine Mutter war nicht schlecht gesammelt. Ich ging hinaus und hatte gerade noch Zeit für einen Bus. Wleciałam Hause, meine Mutter stand in der Tür ihres rozgniewana.Opowiedziałam die Situation und nicht mehr böse. Sie erzählte mir, dass ich richtig gehandelt, nicht zu verlassen. Sie fügte hinzu, dass mein Gast und wartet im Zimmer. Kamil war es! Nicht gut. Er sagte, dass Monica mich gebeten, mit nach Hause nehmen, denn er wollte zu meinem Geburtstag Überraschung zu machen. Ich war froh, als die unter dem Bett, Kleiderschrank mit Freunden, sprang hinter seinem Schreibtisch, Gesang hundert Jahren! Mom ist gut vorbereitet und Kuchen. Unterteilt, so dass jeder ein Stück erhalten. Kamil hatte die gute Idee und schrieb einen Brief an Monica, weil auch sie hatte mich zagościć. Der Inhalt dieses Schreibens wurde schnell wieder auf die Gesundheit, und dass wir uns danach sehnen. Es war die Erfahrung, wie am Ende dieses Tages. Es war ein trauriger, aber einzigartig. So viel passiert ist. Dank przyjacielom Tag war voller Eindrücke.

Po polsku :

04.01.2010 r.

Wstałam wcześnie rano z myślą, że znów będzie nudnie. Monotonia życia dawała się we znaki. Zjadłam śniadanie, pomyłam po sobie i wykonałam poranną toaletę. Usiadłam na komputerze, włączyłam gg i dostałam wiadomość od Moniś. Zaproponowała mi wspólny wypad na zakupy! Świetnie pomyślałam. Tylko trochę mało kasy miałam, ale mama mi dała. Zgodziłam się i poszłyśmy. Monika planowała kupić prezent rodzicom na rocznicę ślubu. pomogłam jej w wyborze i gdy wyszłyśmy, byłą taka uradowana, że nie zauważyła nadjeżdżającego samochodu. Pisk opon i uderzenie było wyraźnie słychać. Monika wleciała pod koła pojazdu. Podleciałam do niej i zapytałam czy wszystko jest dobrze. Ona odparła, że nie może poruszyć nogą. Kierowca zadzwonił po pogotowie i ją zabrało. Towarzyszyłam jej w tej chwili i poprosiłam ją aby zadzwonić do jej rodziców. Monika zaś nie chciała. Gdy dojechaliśmy do szpitala, koleżanka miała robionych kilka badań. Gdy poszła na prześwietlenie nogi, to w tym czasie wzięłam jej telefon i zadzwoniłam do jej rodziców. Poinformowałam ich o całej sytuacji. Byli nieźle przerażeni i szybko przyjechali do szpitala. Wiedziałam, że Moniś zła na mnie, lecz kiedyś podziękuje mi za to. Gdy tylko rodzice ją zauważyli to podbiegli do niej i zapytali o szczegóły. Spojrzała się na mnie i z powrotem odwróciła wzrok na mamę i tatę. Lekarz powiedziała, że ma złamaną nogę. A to niezły prezent im sprawiła. zauważyłam, że mnie woła. Podeszłam i poprosiła o torebkę w której zakupiła prezent. Wręczyła im i powiedziała, że to dla nich z okazji rocznicy i przeprosiła ich za tą nieuwagę. Zaproponowali mi abym poszła do domu, aby nikt się nie martwił o mnie. Chciałam pobyć jeszcze z przyjaciółką, zaś wykonałam telefon do mamy i poinformowałam ją, że wrócę trochę później, nie podając powodu. Dowiedzieliśmy się, że Monika będzie miała nogę w gipsie na miesiąc. Pocieszałam ją, dodawałam jej otuchy. Musiałam już się zbierać do domu aby mama nie była zła. Wyszłam i akurat zdążyłam na autobus. Wleciałam do domu, mama stała w drzwiach rozgniewana.Opowiedziałam jej o zaistniałej sytuacji i już się nie gniewała. Powiedziała, że zachowałam się właściwie nie zostawiając jej. Dodała też, że mam gościa i czeka w pokoju. Był to Kamil! No nieźle. Powiedział, że poprosił Monikę żeby zabrała mnie ze sobą bo chciał sprawić dla mnie niespodziankę z okazji urodzin. Ucieszyłam się gdy spod łóżka, z szafy, zza biurka wyskoczyli znajomi śpiewając STO LAT! Mama dobrze się przygotowała i upiekła tort. Podzieliła go tak, aby każdy otrzymał po jednym kawałku. Kamil wpadł na super pomysł i napisaliśmy list do Moniki, gdyż ona też miała u mnie zagościć. W treści tego listu było, aby szybko wróciła do zdrowia i że tęsknimy za nią. To był koniec wrażeń jak na tamten dzień. Był smutny lecz wyjątkowy. Tyle się działo. Dzięki przyjacielom dzień był pełen wrażeń.
1 5 1