Odpowiedzi

2009-09-19T12:10:16+02:00
Prawdą jest, że Sonnenbruch nie katował innych ludzi, nie strzelał do nich, nie znęcał się nad nimi. Czy to jednak wystarczy, aby można go było uznać za przyzwoitego człowieka? Wydaje mi się, że nie. Gdyby nie milczące przyzwolenie wielu milionów ludzi, Hitler zapewne nigdy nie zdołałby doprowadzić do wojny. Sonnenbruch doskonale rozumiał wydarzenia wojenne, jednak słaby charakter i strach nie pozwoliły mu czynnie im się przeciwstawić. Wolał schować się pod pancerz nic nie znaczących gestów i symboli chemicznych, chcąc w ten sposób uciec przed odpowiedzialnością. Okazało się jednak, że wojna nie pozwala na takie postawy, domagając się jasnej deklaracji przekonań. Profesor bał się dokonać wyboru i to jest podstawowy zarzut wobec niego, wystarczający według mnie, aby nie zgodzić się z jego słowami: "jestem uczciwym Niemcem".
3 1 3