Odpowiedzi

2010-01-05T15:38:14+01:00
Antek mioł tako baba,co się nigdy z nim nie wadziła.Umiała wszystko po dobroci zrobic.Roz tyż Antek wrócił z szychty,a był pierońsko zły.Baba mu gibko obiod dowo i przynosi naprzód zupa.Antek wonio,patrzy- żur z kartoflami.Bez słowa wyciep talerz z zupą za okno.Baba nic.Bez słowa przyrychtowała drugie danie;kotlet,kapusta i kartofle.Antkowi aż oczy się zaświeciły,biere widełka i nóż i zabiero sie do jedzynio.Wtym baba bierze talerz i wyciepuje go za okno.
- Ale babeczko- pado Antek - co ty robisz taki fajny kotlet?
- Jakeś wyciep talerz talerz z zupą- pado baba- toch myślała,że chcesz dziś obiadować w ogródku
2 3 2