Odpowiedzi

2010-01-05T17:09:27+01:00
Tutaj już było takie pytanie: http://zadane.pl/zadanie/261231
Kilka ciekawych wypowiedzi. :)
5 4 5
Najlepsza Odpowiedź!
  • Użytkownik Zadane
2010-01-05T17:18:51+01:00
Kiedy spotykamłam ludzi potrzebujacych czyli na przykłąd żebraków to muszę sie przyznać ,ze byłam w obec nich obojętna.Przechodze obok nich ,tak jak bym ich nie widziała.Przyznaje,ze było to złe ,nie ma na dla mnie usprawidliwienia.Niestety wiele ludzi wdzisiejszych czasach przechodzi koło takich ludzi obojętnie.Nik nie zauważa,czy człowiek nie ma co jesć, czy jest zmarznięty.Ludzie przechodzą obojętnie a bo to są zaganiani, śpiesza się lub nie obchodzi ich los innych.Ja również tak jak inni ludzie nie zauważałam potrzebjących ale od pewnego czsu to sie zmieniło a tak dokładniej od czasu kiedy zgubiłam sie w obcym mieście i musiałam noc spędzić na dworcu.Choć tej nocy czułam się oktorpnie to jednak te przeżycie przyniosło rezultaty.Teraz kiedy idę przez ulice i wiedzę żebraka ,który prosi o pieniądze to taje mu jeżeli tylko mam a jeśli nie mam daje mu na przykłam bułke.
Moim zdanie by poprawić wrażliwość ludzi na osoby potrzebujace pomocy trzeba zastosować coś co potrząśnie ludźmi.Uważam ,ze dobrym przykładem zwrucenia uwagi na ludzi potrzebujących było to kiedy książe Wiliam spędził noc jak bezdomny.Myśle,ze my Polacy powinniśmy zorganizować wielką akcję,która byłaby rozreklamowana bilobrdami.Powinniśmy zebrać sie i spędzić noc na ulicach miast.Kiedy przeżyjemy jednąnoc tak jak bezdomni nigdy nie przejdziemy wobec kogoś kto potrzebuje pomocy obojętni.Ci ludzie,którzy by nie wzieli w takiej alkcji udziału myśle,ze też by nie przechodzili obojętni wobec kogoś potrzebujacego ,poniewaz ta akcja zyskałaby rozgłos.

mam nadzieje,zę pomogłam ;]
licze na naj:D
sory za literówke
8 4 8
2010-01-05T18:06:43+01:00
Na świecie jest wiele osób potrzebujących pomocy. Wielu z nich cierpi ze swojej winy. Za przykład weżmy pijaków, ktorzy siedzą na stacji i żebrzą pieniedzy. Napewno tak nie zaczynali, na poczatku mieli kolegow, pieniadze, moze jakas rodzine. Gdy zaczeli pic ich zycie zaczelo sie rozwalac i nie bylo sposoby aby to uratować. Picie coraz bardzije wciagało, aż wciagneło na dobre. Dla takich ludzi zawsze jestem obojetna, dlatego że nie rozumiem dlaczego i po co zaczeli pić. I nie jestem w żaden sposób na siebie "zdenerwowana". Jeżeli jednak widze osobę, ktora naprzekład nie widz, to zawsze jej pomagam. Pomagam również starszym ludziom - nosze zakupy itp. Dltego iż oni nie są winni za to co teraz sie z nimi dzieje. To los tak zrobił, i takim ludziom trzeba pomagać.
6 5 6