Odpowiedzi

2010-01-06T14:37:56+01:00
6 stycznia- wtorek

PRZED SZKOŁĄ (rano)
Dzisiaj wyjątkowo wstałam wcześnie rano(nie zaspałam haha=) ) zwlekłam sie z łużka i odrazu chwiciłam za telefon by napisać do (wstaw imie przyjaciela/ółki) bez którego/której nie wyobrażam sobie dnia. Zaraz potem usłyszałam jak gwizdek od naszego wspaniałego, kochanego czajniaka wskazuje że pora by podnieść sie i zejść na śniadanie. Na śniadanie jak zwykle co wtorek mama zrobiła jajecznicą (przyznam że takiej jak ona nie robi nikt na świecie). Teraz właśnie jestem już po śniadanku siedze z pełnym brzyszkiem i zapisuje to wszystko. Hmmmm no to ja lece sie ubrać i naszykować do szkoły. Papa kochany pamiętniku.

PO SZKOLE
Uffffff nareszcie koniec zajęć. Mmmm mama jak zwykle zrobiła objadek przydał sie ten kurs gotowania=). Jak ja nie lubie szkoły : to wcześne wstawanie a do tego nasz matematyk wybrał sobie dzień na niezapowiedzianą kartkówke na którą oczywiście nic nie umiałam. No a teraz trzeba zmykać do odrabiania lekcji i nauki. Ahhhh to moje życie.

WIECZÓR (około 22)
Leże już sobie w łużeczku świeżo wykompana i jeszcze z mokrymi włosami. Myśle o tym co sie dzisiaj zdażyło i doszłam do wmiosku że to był zwykły szary zwyczajny dzień chociaż całkiem wyjątkowy. A właśnie zapomniałabym o tym wspomnieć zorganizowaliśmy sobie kulig było faaajnie chociaż to i tak mało powiedziana. Pomijając szczegół że zaliczyłam kilka upadków z sanek przy których nabrało mi sie śniegu wszędzie to było ciepło. Pojełam w końcu zadania z matmy i umuiłam sie z tymarzonych chłopakiem to jednak był wyjątkowy dzień.


Pa Pa pamiętniczku :***
4 5 4