Odpowiedzi

2010-01-09T16:43:15+01:00
Kiedy ciocie po długiej "rozłące" się znów zobaczyły wpadły w radosny szał i zaczęły ściskać się i całować. Ja z bratem także się ucieszyliśmy, kiedy zobaczyłam swoich kuzynów i kuzynki. Brat szybko zaciągnął męską chłopców do swojego pokoju, by pokazać im swoje prezenty Bożonarodzeniowe! Jednak kiedy kuzynki weszły do mojego pokoju nie zwracały uwagi na prezenty, lecz na świeżo nałożoną farbę, którą rodzice zdecydowali się położyć na ściany w dniu moich urodzin. Nic dziwnego, że farba podobała się kuzynką, przecież była błękitna ( sama wybrałam ją w sklepie;) ). Radości nie było końca! Po kilku minutach mama zawołałam całą rodzinę na kolację! To chyba była najbardziej oczekiwana część wieczoru, ponieważ każdy zna już smak przepysznych śledzików mamy! Gdy tylko mama podała ten przysmak do stołu... zaraz biegła do kuchni po kolejną porcję! Nie bałyśmy się, że zabraknie, bo było ich mnóstwo! Mama przygotowywała je przez około trzech dni. Zaraz po kolacji wszyscy starci rozmawiali bez końca, a my poszliśmy dalej się bawić! Bawiliśmy się wyśmienicie- chłopcy i dziewczyny osobno, ale po pewnym czasie postanowiliśmy się pobawić w "chowanego", a następnie w "ciuciubabkę".
Niestety późnym wieczorem nasi goście zaczęli się zbiera. Na początku wyszła ciocia Basia z kuzynką Dorotą, a potem wychodzili już grupkami;(
Po udanym i wyczerpującym wieczorze i my postanowiliśmy się położyć do łóżka;)


Nie wiem czy nie za długie;)
Możeby tak więcejpunktów? ;>

Pozdrawiam;)
1 5 1
2010-01-09T19:15:47+01:00
Wtedy moi rodzice powiedzieli, że brakuje jeszcze jednej osoby żeby dom pękł.Wujek (imię wujka) pękł ze śmiechu i właśnie wtedy babcia przyniosła ogromny czekoladowo-truskawkowy tort,a dziadek nalał wszystkim szampana.Tort był tak pyszny, że zjedliśmy go wszyscy w pół godziny i gdy przyszła pora na fajerwerki nie mogliśmy się ruszyć.Gdy poszłam spać słyszałam jeszcze śmiechy i zeszłam na dół żeby zobaczyć co jest tak śmieszne.Okazało się że ciocia szła z jedzeniem wpadła na tatę i przez to tata miał lody śmietankowe na twarzy, które uformowały coś na kształt brody.W końcu się z tym uporał i poszłam spać.Następnego dnia miałam bardzo dobry humor.
1 5 1