Napisz charakterystykę elfów z książki pod tytułem ''Hobbit''. Uwzględniając w opisie odpowiedzi na pytania:Jak wyglądały? Wczym się przejawiało ich wesołe usposobienie,poczucie humoru? Z czego słynęły? Kto stał na ich czele?(prezentacja postaci,wygląd,osobowość,umiejętności).Pani mówiła, że to można znaleźć w 3 rozdziale tej skążki. Pomóżcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

1

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-06T18:07:33+01:00
15 lutego 2009 roku studenci wydziałów biznesowych Uniwersytetu Teksańskiego w Austin spotkali się ze sławnym inwestorem Warrenem Buffettem – nr 1 na liście "Forbes’a" w 2008 roku z majątkiem wycenianym na 62 mld dolarów. Obecny był tam również Dang Le, który umieścił zapis tego bardzo ciekawego wydarzenia na swoim blogu. Postaramy się omówić najciekawsze fragmenty.

Na początku poruszono kwestię dywersyfikacji inwestycji. Buffett widzi tu dwa zasadniczo odmienne podejścia. Pierwsze dotyczy profesjonalistów. Jeśli jesteś zawodowcem, lepiej koncentrować się na mniejszej liczbie inwestycji. Dla ułatwienia zrozumienia tego sposobu zarabiania miliarder poczynił analogię z koszykarzem Lebronem Jamesem. Skoro masz takiego gracza w zespole, czy jest sens zdejmować go z boiska wyłącznie po to, żeby zagrał zawodnik z głębokich rezerw?

Wyrocznia z Omahy podaje kilka przykładów z własnej kariery, gdy ze swoim partnerem biznesowym Charlie Mungerem potrafili zainwestować aż 40% kapitału w jedną firmę – American Express, a jednak inwestorzy, którzy powierzyli im pieniądze nie przestraszyli się i żaden z nich nie wycofał pieniędzy. Tu bogacz podkreśla, że istotne jest, aby nie posługiwać się kredytem, ponieważ niepowodzenie jednej inwestycji nie może prowadzić do bankructwa.

Z kolei dywersyfikacja jest doskonałym sposobem zarabiania dla przeciętnych ludzi, nie zajmujących się na co dzień rynkiem giełdowym. Nie trzeba być żadnym geniuszem. Wystarczy systematycznie kupować, najlepiej tani fundusz indeksowy po niezbyt wysokich cenach, a efekty przyjdą same, bo w bardzo długiej perspektywie czasu gospodarka radzi sobie doskonale, choć trafiają się takie okresy jak obecny.

Zapytany o gałęzie gospodarki, na które warto teraz postawić, Buffett stwierdził, że prorokowanie wydaje się pozbawione sensu, bo na przykład samochody, samoloty czy telewizory zrewolucjonizowały świat, a jednak inwestowanie w amerykańskie spółki z tych branż okazałoby się kompletną klapą. Ba, w tej chwili nie istnieje nawet jedna firma z USA produkująca telewizory, a wszystkie wytwarzające samochody znajdują się u progu bankructwa.

Od lat Warren B. powtarza, że ważne, aby firma miała wyraźną przewagę konkurencyjną nad rywalami, której łatwo nie da się zlikwidować. Coca Cola od 122 lat sprzedaje swój napój lekko tylko modyfikując jego skład i wciąż nikt nie dał rady jej zdetronizować. Podobny świetny produkt posiada korporacja Gillette, która zdobyła 70% rynku i zarabia aż 80% marży. Trzeci przykład to batony Snickers. Nawet jeśli masz do dyspozycji miliard dolarów, nie pokonasz żadnej z tych firm, bo mają produkt, który obroni się jak zamek otoczony fosą. Znajdź spółkę z taką przewagą, a zarobisz wielkie pieniądze.

W młodości idolem Buffetta był Benjamin Graham, który starał się wyszukiwać w spółkach ukrytą wewnętrzną wartość i kupować je po niewygórowanych cenach. Sam proces jest żmudny, lecz wcale nie aż tak skomplikowany jak wydaje się na pierwszy rzut oka, a jednak niewielu inwestorów jest w stanie osiągnąć sukces. Dlaczego? Ludzie chcą pieniędzy natychmiast, nie potrafią cierpliwie czekać. To klasyczna historia wyścigu żółwia z zającem, który wygrywa ten pierwszy.

Co dla Buffetta oznacza sukces i szczęście? Po prostu robi to co lubi i wcale nie chodzi o pieniądze, bo od dawna ma ich już tyle, że wcale nie musi pojawiać się pierwszy w biurze o 7 rano. Ważne jest też, aby myśleć o przyszłości, a nie rozpamiętywać przeszłość. Jak powiedział Bertrand Russel: „Sukces to spełnienie twoich marzeń, a szczęście to dążenie do nich.”

Aby odnieść sukces musisz mieć dobre wzorce i twardo stąpać po ziemi. Buffett zawsze podziwiał swojego ojca oraz Benjamina Grahama, a oni go nigdy nie zawiedli. Z kolei on sam twierdzi, że nie wydał nawet centa w życiu, aby się obnosić ze swoim bogactwem. Zupełnie nie interesuje go rywalizacja o to czy jego łódź jest dłuższa o 5 metrów od tej sąsiada. Na dodatek mieszka od lat w tym samym domu i do życia wystarcza mu 100 000 dolarów rocznej pensji (przy kilkudziesięciu miliardach majątku to raczej niewiele).

Przy okazji miliarder zaproponował taką drobną zabawę, żeby zastanowić się kogo wybrałbyś, gdyby zaproponowano tobie, że możesz kupić 10% przyszłych zysków kogokolwiek z twojej klasy czy grupy na studiach? Wcale nie postawiłbyś na tych z najlepszymi stopniami czy najwyższym IQ, ale tych najbardziej efektywnych. Co z tego, że ktoś jedzie samochodem z silnikiem o mocy 500 koni mechanicznych, kiedy wykorzystuje tylko 50 i może go wyprzedzić inny wyciskający 250 z 300? Teraz jesteś w wieku, kiedy jeszcze możesz zmienić swoje negatywne cechy i stać się kimś lepszym. Później będzie trudniej.

Kto może być dobrym menadżerem? Człowiek, który lubi pieniądze i zarabianie, ale ważniejsze dla niego jest pragnienie osiągnięcia sukcesu. Jeśli postawisz na pierwszym miejscu pieniądze, to przegrasz. Z tego powodu Buffett zawsze sprawdza swoich ludzi, szczególnie, gdy przejmuje kolejną spółkę. Jako przykład podaje pochodzącą z Zimbabwe jedną ze swoich pracownic w należącym do jego konglomeratu jubilera Borsheim’s. Wystarczyła jej pasja, aby zajmowała kierownicze stanowisko. Nikt nie sprawdzał jej dyplomów czy referencji.

Z pewnością Warren Buffett nie należy do postaci tuzinkowych i nie ma żadnego przypadku w tym, że doszedł do tak wielkiego bogactawa osiągając średniorocznie ponad 20% zysku na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Zainteresowanych aktualną sytuacją jego okrętu flagowego, czyli Berkshire Hathaway zachęcamy do lektury sobotniego listu do akcjonariuszy, w którym możemy znaleźć ironiczną sentencję na dzisiejsze czasy: „Ufamy Bogu, reszta płaci gotówką”.
3 1 3