Odpowiedzi

2010-01-06T20:46:08+01:00
----> Był poniedziałek - znienawidzony dzień przez uczniów. Po szalonym weekendzie trzeba wrócić do szkoły. Tym bardziej, że w tym dniu mieliśmy mieć sprawdzian z Fizyki. Byłam trochę zmartwiona bo za bardzo nic nie umiałam. Oczywiście zrobiłam solidną ściągę, jak to na ucznia przystało. Wszyscy w szkole wiedzieli, że jestem zabujana w panu od Fizyki, więc musiałam dostać jakąś pozytywną ocenę z jego przedmiotu i pokazać, że choć trochę mnie ta fizyka interesuje. Tak naprawdę nie lubiłam fizyki bo w ogóle jej nie rozumiałam.
----> Na przerwie poprzedzającej Fizykę, wygłupiałam się razem z moją "paczką". Były jakieś przepychanki. Akurat trafiło na mnie i upadłam na kolana. Ale to nie najgorsze. Najgorsze było to, że wprost przed nogi "fizyka". Zrobiła się cała czerwona i głupio się uśmiechnęłam. Gdy tylko zdołałam wykrztusić słowo z histerią zaczęłam go przepraszać. On spojrzał tylko na mnie z wyższością i prysnął śmiechem i poszedł do pokoju nauczycielskiego. Przez całą przerwę myślałam co teraz o mnie myśli. "Trudno" - pomyślałam. Wykażę się na sprawdzianie. Zadzwonił dzwonek i od razu po wejściu do klasy otrzymaliśmy kartki. Literki i cyferki wszystkie nakładały mi się na siebie. Z ogłupieniem gapiłam się na wszystkie rozmyte wyrazy. Był mały problem- nie mogłam otworzyć ściągi bo "Fizyk" się na mnie głupawo gapił!!
----> To był najgorszy dzień w moim życiu. Czułam się głupio, zrobiłam z siebie idiotkę i na dodatek dostałam 1 z Fizyki!

Mam nadzieję, że pomogłam. Pozdrawiam i liczę na najlepszą. :]
1 5 1
2010-01-06T21:06:00+01:00
No to na początek jest nas w klasie 13. 8 chłopców i 5 dziewczyn. Ale może to i nawet lepiej że jest nas mało :). Jest u nas Patrycja która kocha awanturować się z Dominiką i Renatą, zresztą też lubię to robić. Między mną a Dominiką trwa wojna którą toczymy już od roku czasem do wyzywania Domci dołącza się Patrycja. Renata ciągle płacze i zawsze ją boli brzuch jak mamy mieć sprawdzian, kartkówke albo mamy się nauczyć wiersza na pamięć. W klasie nikt jej nie lubi. Jest też Alina. Moja kumpela. Ja, Alina i Patrycja przyjaźnimy się od zerówki. Chłopcy dzielą się na grupy ponieważ nie umieją znaleźć wspólnego języka. Damian, Kuba, Adam to takie klasowe śmieszki np. na polskim rzucali się gąbką, Damian zmoczył głowę pod kranem i chciał nią machać tak jak psy to robią. Kiedyś pisaliśmy kartkówke z angielskiego i Kuba rozmawiał z Damianem wtedy pani powiedziała że jeszcze raz a Kuba dostanie ocenę niżej, no to wtedy on wyjeżdża z tekstem '' czyli zero nie??'' oczywiście zaczęliśmy się śmiać. Adam jest najlepszy. Na religii tańczy do piosenek religijnych i pieśni kościelnych. Udaje supermena, na matmie śpiewa Dodę 'Nie daj się' a kiedyś na religii gdy mieliśmy powiedzieć kto jest naszym idolem powiedział że jego jest Josef Fritzl. Jeszcze innym razem nazwał Renatę ' szatańskim pomiotem'. Na wycieczce z klasą 'a' taki jeden Janusz zauważył że Renata ma płaski łeb jak by przejechał po nim Monster Truck i od tej pory tak na nią wołamy. Krzysiek, Jędrek, Dawid i Krystian są najlepszymi przyjaciółmi. Lubią robić dziwne rzeczy np. dręczyć muchy, odcinać imm skrzydła albo walić brystolem w ose latającą po klasie. Dominika lubi rysować po zeszytach i kiedyś na angielskim też rysowała Paćka zobaczyła że były tam serduszka i inicjały. Kiedy powiedziała nam o tym zaczęłyśmy się domyslać o kogo chodzi no i padło na młodszego od nas o rok Kubę z V'a' . Treaz mówimy na nią pani.M bo jego nazwisko jest na m. Dokuczamy jej itp. zawsze jest dużo śmiechu, czasem Renata się włączy. Ja z Dominiką się nienawidzimy. Kłócimy się i wyzywamy, znaczy się ja ją wyzywam a ona do mnie nawzajem nawzajem itd. więc to żadna kłótnia. Jesteśmy dosyć zgraną klasą więc nic nam nie staje na drodze w codziennym szaleństwie. :) Jest też Patryk, mój przyjaciel, znamy się od zerówki, pierwszy chłopak którego w szkole poznałam. Jemu można ufać i da się z nim pogadać. Wiecie takie bzdety z ruskiej gazety ;DDD
1 5 1