Odpowiedzi

2010-01-07T21:00:57+01:00
Wybrałam zadanie polegające na wskazaniu miasta, w którym chciałbym mieszkać. Do wyboru mieliśmy Ateny i Spartę. Ja zdecydowałbym się na mieszkanie w Atenach, chociaż i w Sparcie było kilka rzeczy podobających mi się, a w Atenach parę minusów też by się znalazło.
Zacznę od dobrych stron mieszkania w Sparcie. Podoba mi się system sprawowania władzy w Sparcie, czyli ich ustrój nazywany oligarchią. Był on dobry, ponieważ była to władza naprawdę wielu ludzi. Na zgromadzeniach prości ludzie mogli zadecydować o naprawdę ważnych dla państwa sprawach. Co prawda zatwierdzali oni zawsze wnioski przedstawione przez radę starszych. Nie jest to złe, ponieważ trzeba pamiętać, że ludzie powyżej sześćdziesięciu lat muszą posiadać sporą wiedzę, choćby z racji swego wieku. Trzeba oczywiście zastrzec, że w dwóch wymienionych przeze mnie instytucjach znajdowali się tylko obywatele, czyli nie niewolnicy, obcokrajowcy i heloci, co też miało swój sens. W Sparcie byli jeszcze eforowie, do nich należała wielka władza, ale nie dyktatorska. Od dowodzenia armią było dwóch króli, jeden dla rządów w kraju w trakcie wojny, a drugi na polu bitwy. Przy takim sposobie sprawowania władzy na pewno byłoby mi w tym polis dobrze i bezpiecznie.
Drugą bardzo dobrą, może nie dla żołnierza, lecz dla narodu była zasada „z tarczą lub na tarczy”. Jest ona przykładem, że Spartanie byli wielkimi patriotami i nie brakowało im odwagi. To musi się podobać, dlatego jest to dla mnie bardzo mocny plus dla wyboru tego miasta.
Teraz czas na minusy dla polis spartańskiego. Na pewno skuteczne było wychowanie, polegające na zabieranie siedmioletnich chłopców do koszar. Były tam bardzo trudne do przetrwania warunki, słabi odpadali-po prostu ginęli. Ja jednak nie chciałbym żyć w takich koszarach i to zadecydowało, że wolałbym mieszkanie w Atenach, lecz są jeszcze inne rzeczy, które w Sparcie mi się nie podobają. Jest to między innymi to, że do obywateli nie zaliczano kobiet. Nie było to może nic strasznego w tamtych czasach, lecz mi wydaje się to nieco nienaturalne w porównaniu do naszych czasów i wydaje mi się, że miałbym kłopoty z przyzwyczajeniem się do tego. W Atenach było podobnie, dlatego jeśli bym nie musiał, to nie chciałbym mieszkać w żadnym z tych dwóch starożytnych miast.