Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-07T20:47:44+01:00
Pewien mały chłopczyk o imieniu Stasiu idzie sobie rano do szkoły. Nagle na jego drodze rozpościera się wielka tafla lodu(zamarznięta kałuża). Staś uradowany, że się poślizga na kałuży i uprzyjemni sobie drogę rozbiega się i rzuca się na kałużę, aby się poślizgać, lecz zamiast ślizgać się po tafli lodu Staś stoi w miejscu pomimo chęci. Właśnie dlatego, że nie ma tarcia Stasiu nie poślizgał się przed szkołą.
1 5 1