Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-09-22T17:30:39+02:00
Ile to ma zająć? i na jakim poziomie?
2009-09-22T17:33:54+02:00
MMKS Nowy Targ - JKH Czarne Jastrzębie 3:5
4 listopada, JHK pokonało na wyjeździe MMKS Nowy Targ 5:3.

Po wczorajszym rozgromieniu 8:2, można było sobie śmiało pomyśleć, że historia się powtórzy i Jastrzębie bezproblemowo opuści stolicę Podhala z maksymalnym dorobkiem punktowym. Rzeczywiście, maksimum punktów wywalczyli, ale po naprawdę ciężkim rewanżu.

Początek pierwszej tercji, to dobra akcja Pavlacka, który swoim rajdem zmusił Gruszkę do wyjścia z bramki i zgaszenia krążka. Wznowienie przyniosło dwa niecelne strzały, oraz zamknięcie gospodarzy we własnej tercji obronnej do trzeciej minuty. Wtedy nowotarżanie ruszyli z kontrą. Podania z bandy nie wykorzystał Hajnos, który nie trafił czysto w gumę, tym samym posłał ją daleko obok bramki rywali. 4 minuta, to kolejny wyjazd Pavlacka, również zakończony niepowodzeniem, oraz karą dla MMKS za podcięcie. Takie zagranie "Szarotkom" nie wyszło na dobre, minutę później Danieluk umieszcza krążek w bramce. Drużyna przyjezdna grała jak natchniona. 7 oraz 8 minuta, to ciągłe ataki na nowotarżan, lecz nie wykańczanych porządnym strzałem. 12 minuta pierwszej tercji, okazała się bardzo pechowa, dla młodych " Szarotek ". Padł gol samobójczy, za który punkty do punktacji kanadyjskiej przyznano Maternie. Ostatnia groźna akcja pierwszej odsłony spotkania, była autorstwa gości. Bibrzycki nie potrafił dobrze uderzyć krążka, pomimo pięknego podana zza bramki.
Druga tercja, podobnie jak i pierwsza, rozpoczęła się pomyślnie dla gości. W 3 minucie podane Wolfa do Pomorskiego, zakończyło się strzałem, oraz bramką. Następne pięć minut, to walka w środku lodowiska, dopiero w 9 minucie, Bernacki, który otrzymał podanie od wspaniale grającego dzisiaj Wolfa, oddał strzał prosto w parkany golkipera górali. Minutę po tym zdarzeniu, inicjatywę przejął duet Neupauer i Sulka, który dwa razy zagroził bramce Jakubika. 12 minuta to również doskonale wyprowadzona akcja przez młodego Kapice, który podał Fryźlewiczowi, a ten nie potrafił wykończyć. Na lodzie zawrzało w 13 minucie, za sprawą Maćkowiaka, który nie wiadomo z jakiego powodu, kopnął łyżwą w kask bramkarza gospodarzy, za co został ukarany karą meczu. Przy zjeździe do szatni, Gruszka kiwał palcem do Maćkowiaka, jakby chciał przekazać : " A masz, łobuzie ". Grające następnie w przewadze MMKS, miał kilka groźnych sytuacji. Cały maraton zapoczątkował Cecułą dobrym strzałem za niebieskiej. Minutę potem, Neupauer zdobywa kontaktową bramkę, po podaniu Sulki. Przed kolejną szansą na początku 16 minuty, stanął zespół przyjezdny, który grał w podwójnej przewadze, lecz nie potrafił tego wykorzystać. 19 minuta, to techniczny strzał Bernackiego. Bardzo dobrze zachował się bramkarz "młodych". Kilka sekund po tym zdarzeniu, kontra nowotarżan przynosi strzał Kapicy w spojenie.
Ostatnia odsłona meczu również rozpoczęła się bramką dla Jastrzębia. W 3 minucie Kulas po odbiciu się krążka od parkan Gruszki, umiejscawia gumę w okienku, strzałem z nadgarstka. Wychowankowie Podhala, nie zamierzali spocząć. Bynajmniej, już w 7 minucie B Bryniczka po podaniu Gaj spod własnej bramki, zmylił dobrą kiwką Jakubika i zdobywa drugą bramkę dla MMKS. Ostatni raz czerwone światełko nad bramką Gruszki zapaliło się po raz ostatni za sprawą Bernackiego, który otrzymał podanie Kiełbasy, kiwnął obrońców, pojechał za bramkę i wyśmienicie wkręcił krążek do bramki. Natomiast ostatnią bramką spotkania, była ta strzelona minutę później przez MMKS, po dwójkowej akcji Kapicy i Fryżlewicza. Ten drugi, po perfekcyjnym uderzeniu, trafia w samo okienko. Wynik spotkania, to 5:3... Tyylko sobie troche zmień..xd
1 5 1
2009-09-22T17:34:05+02:00
Era kamienia łupanego w... Bieszczadach
Grzegorz Król, Wojciech Zatwarnicki

Kiedyś w kamieniołomie w Bóbrce na trzy zmiany pracowało 150 osób. Teraz, juz nieczynny, jest atrakcją turystyczną. Choć "nieczynny” to za dużo powiedziane. Potrzebujesz przyczepę kamienia? Masz załatwione.

Robota ciężka i trochę niebezpieczna.

Kamieniołom dobrze widać z drogi między Uhercami a Soliną. Na samej górze drewniany krzyż i prowizoryczne, metalowe barierki, które teoretycznie maja chronić przed upadkiem. Są tak lichej konstrukcji, że wystarczyłoby się mocniej o nie oprzeć, by wylądować poziom niżej. Kilkanaście metrów różnicy wystarczy, by był to ostatni lot.

Co roku w Wielki Piątek na górę idą wierni w drodze krzyżowej, a na co dzień ciągną tu rzesze turystów. Gdy pokonają wyżłobioną przez ciężkie maszyny leśną stokówkę i w nagrodę otrzymują niesamowity widok. Przy dobrej pogodzie można liczyć łódki na oddalonym o kilka kilometrów Jeziorze Solińskim i oglądać panoramę połonin.



Nikt wam nic nie powie
W Bóbrce i okolicznych wioskach w przeszłości z kamieniołomem miał styczność niemal każdy. Na pytania, jakie to ekipy dziś tam pracują, ludzie jednak wzruszają tylko ramionami.

- Panie, jak trzeba komuś kamienia, to się go zwozi. Nikt tam nie robi na stałe – mówi starszy mężczyzna.

- Pracy nie ma, to trzeba jakoś dorobić – śmieje się inny.

W sąsiednim Orelcu pod sklepem spotykamy Andrzeja. Starszy mężczyzna raczy się piwem od wczesnych godzin porannych. Strój trochę nie pasuje do okoliczności - spodnie na kant, biała koszula rozpięta do połowy.

- Wesele dzisiaj we wsi mamy, to się wystroiłem, bramę będę robił – śmieje się na powitanie. – A z tym kamieniem to jest tak, że wszyscy wszystko wiedzą, ale nikt wam nic nie powie. No bo czym się tu chwalić. Każdy by chciał uczciwie zarabiać, a że nie do końca się da…

Na chwilę milknie, po czym odsyła nas dalej: - Szukajcie w Bóbrce. Jakiś ciągnik gdzieś będzie może zaparkowany na podwórku, sterta kamieni pod stodołą. Ktoś w końcu coś powie. Chociaż ręki za to nie dam sobie uciąć…

My tu tylko sobie dorabiamy
W Bóbrce też jest sklep, nawet dwa. W pierwszym młoda ekspedientka uśmiecha się zza lady. Podaje colę i papierosy, pyta co jeszcze.

– Kamienia trochę chcielibyśmy kupić – walimy bez zastanowienia. Ona nic nie wie, facet za nami tylko się uśmiecha. – To jaki macie problem? W nocy z przyczepą zajedźcie i co naładujecie to wasze.

Pod drugim spożywczym jest nieco lepiej. Wygrzewająca się w słońcu ekipa raczy się browarem prosto z butelek.

- Panowie, potrzebujemy trochę kamienia na drogę dojazdową do domku letniskowego. Da się coś zrobić?

- Ile potrzebujecie? Do czego? – pada pytanie o konkrety. Szybko przechodzimy do sedna sprawy i niemalże dobijamy targu. Za 70 – 100 zł przyczepa będzie gotowa. Około pięciu, sześciu godzin roboty i możemy odbierać towar. Nad większym zamówieniem powinniśmy się zastanowić.

- My tu tylko sobie dorabiamy. Jak chcecie 30 kubików, to lepiej jedźcie do kamieniołomu w Czarnej. Płacicie i bierzecie od ręki tyle towaru, ile chcecie – pada szczera odpowiedź.



Po cholerę to było likwidować
Jedziemy pod sam kamieniołom. Miarowy, głuchy stukot słychać już na prowizorycznym parkingu, na którym stoi kilkanaście aut z rejestracjami z całej Polski. To właśnie turyści, dla których kamieniołom jest dodatkową atrakcją. Kilkaset metrów dalej, na poziomie zerowym, robota wre pełną parą. Chłopaki pracują bez żadnych zabezpieczeń. Trzymając się jakimś cudem na prowizorycznych stopniach na wysokości ponad dziesięciu metrów rzeźbią metalowymi łomami w skale.

Po chwili spada z wielkim hukiem potężny blok. Teraz za pomocą wielkich młotów ekipa kruszy go na kawałki, które lądują na zaparkowanej między krzakami dwukołówce.

- Taka robota, ciężka i trochę niebezpieczna – mówi jeden z robotników ocierając pot z wygolonej na zapałkę głowy. - Trzeba uważać, ale można coś zarobić. Najgorsze jest to, że można by robić to samo mając do dyspozycji porządne maszyny. Po cholerę to było likwidować. Ale ten rząd jest chory. Zamiast dać ludziom zarobić, ściąga na budowę dróg tani kamień z Ukrainy. Chociaż mamy go tu pod dostatkiem…

Po chwili robotnik dodaje: – A co? Chcielibyście trochę tego kupić?

Kamieniołom w Bóbrce powstał na potrzeby budowy zapory w Solinie. Wydobywano tu kamień głównie metodą strzelniczą. Po zakończeniu budowy zapory funkcjonował jako samodzielne przedsiębiorstwo. W latach 90. sprzęt i maszyny wywieziono. W tej chwili kamieniołom dzierżawi firma "Procent”, która - jak się dowiedzieliśmy - już fizycznie nie istnieje. Właścicielem kamieniołomu jest Skarb Państwa, czyli starostwo powiatowe. Urząd Gminy Solina wystosował pismo do starosty z prośbą o zabezpieczenie terenu i ustawienie tablic informacyjnych.

ALBO TEN : :)

Peja,a właściwie Ryszard Andrzejewski,znany rowniez jakos Onomatopeja czy tez Rychu Solufka to 33 letni poznański raper.Jest pomysłodawca grupy muzycznej Ski Skład, a takze Slums Attack.W 2002 roku był laureatem Fryderyka,nagrody polskiego przemysłu fonograficznego.Wspołpracował z takimi wykonawcami jak: Hemp Gru, WWO, Sweet Noise czy Donguralesko.W 2001 Andrzejewski wystąpił w filmie dokumentalnym zatytułowanym Blokersi w reżyserii Sylwestra Latkowskiego.
Wychował sie w rodzinie robotniczej.Artysta opisuje w swoich posenkach m.in. jak dorastal,co przezyl i co czul w danej chwili.Peja bardzo szanuje swoich przyjaciol,a jaki stosunek ma do wrogów mozemy uslyszec w jego utworach.U wielu osob budzi kontrowersje,ale mimo to cieszy sie niezwykla popularnoscia.Jest szanowany za swoja prace i za to,ze pieniadze nie stanowia w jego zyciu tak waznej roli.Mimo wielu niepowodzen w zyciu potrafi sie z niego cieszyc i czerpac z niego korzysci.
1 5 1