Odpowiedzi

2010-01-08T18:40:32+01:00
Zawsze wiedziałem, że wuj Scrooge to dobry człowiek. Owszem sprawiał wrażenie złego, oschłego staruszka a to dlatego, że miał naprawdę smutne dzieciństwo i zapomniał, że też kiedyś potrzebował pomocy. Wyrzucił z pamięci naszą rodzinę, a także dawną narzeczoną, stał się bardzo samotny i dlatego też taki zgorzkniały.
W pewnym momencie jego życia, stał się innym człowiekiem! Szlachetnym, szczodrym i wrażliwym na dobro innych, zmiana ta była tak ogromna, jakby stało się to za sprawa jakichś sił nadprzyrodzonych! Wtedy udowodnił innym i przede wszystkim sobie, że można zmienić swoje życie, nie patrząc w przeszłość i być szczęsliwym człowiekiem! Zawsze będę Go serdecznie wspominać
4 4 4
  • Użytkownik Zadane
2010-01-08T18:41:59+01:00
Większego sknery od Scrooge’a to ze świecą szukać! Ten stary wyłudzacz
i dusigrosz był łapczywy i pazerny, jak mało kto! Twardy i ostry, niczym
krzemień, z którego nigdy nie udało się wykrzesać przyzwoitego ognia. Skryty
i zamknięty w sobie stary Scrooge był samotny niczym ostryga. Dobywający się
z niego chłód zamienił w lód jego uczucia, zmroził czubek jego szpiczastego nosa,
pomarszczył lico, usztywnił ruchy. Jego oczy z wiekiem zaszły krwią, a usta, z których
czasem dobywał się zachrypnięty głos, zsiniały. Włosy, brwi i zarost starego
grzesznika oprószył szron. Chłód towarzyszył Scrooge’owi wszędzie. Wślizgiwał
się za nim do biura i zmrażał całe otoczenie nawet w największy upał. Atmosfera
nie ocieplała się ani o jeden stopień, gdy nadchodził okres Bożego Narodzenia.
Panująca na zewnątrz temperatura nie miała żadnego wpływu na Scrooge’a.
Żaden ukrop nie był w stanie go ogrzać i żaden ziąb nie mógł go zmrozić jeszcze
bardziej. Żadna wichura nie była sroższa od jego spojrzenia, żadna śnieżyca nie
była tak dokuczliwa jak on sam, a grad był o niebo odeń łaskawszy. Najpaskudniejsza
pogoda nie miała jak z nim zadrzeć. Ulewy, zamiecie, czy gradobicia miały
jednakże nad nim następującą przewagę: były piękne i malownicze, czego nie
można powiedzieć o Scrooge’u.
3 2 3
2010-01-08T18:44:09+01:00
Mój wój Ebenezer Scroege...
Więc od kąd do znałem , znałem go jako człowieka skąpego nie patrzącego na innych ludzi , myślącego tylko o sobie i o swych korzyściach.
Był właścicielem kantoru , co powinno dać mu spokój w kwestii spraw finansowych , ale nie wujek nie widział w ludzi dobra myślał że każdy jest źle do niego nastawiony i chce go zniszczyć ,co z biegiem czasu nabierało sensu bo przez jego zachowanie i właśnie taki tok myślenia ,ludzie chcieli nawet jego śmierci. Nie cierpiał świąt
Zawsze chciałem rozpalić w nim płomyk dobroci ale na próżno.
I pewnego dnia w Boże narodzenie przyszedł , z początku myślałem że to żart , ale nie to był wujek ale nie ten sam ,to był już całkiem inny człowiek i taki już pozostał.
5 3 5