Odpowiedzi

2010-01-09T10:52:16+01:00
Zdarzyło to się 19 lat temu w jednym szpitalu o tej samej godzinie urodziły się chłopiec Adam i dziewczyna Ewa. gdy dzieci miały po 16 lat dobrze się znały lubiły a nawet należeli do tej samej paczki. jednak ta paczka nie była zwyczajna wszyscy w tej paczce kochali się na wzajemi nikt nigdy nie odszedł z niej. pewnego razu gdy wszyscy lezeli na materacu malwina zaproponowała zabawe w bulelkę.wszyscy usiedli na tapczanie w kółku. jako pierwsza kręciła ewa.wypadło na adama więc pocałowała go bardzo namiętnie.potem jeszcze kilka razy chistoria sie powtarzała.gdy cała 6 siedziała w parku przy fontannie podszedł do niech arek kolega ewy z dziecinstwa.
-czesc ewa
-my się znamy?
-niepamiętasz mnie?
-nie!
arek z łzami w oczachodszedl od ukochanej.2 tygodnie póżniej podszedł do adama i zapytał:
-czy ewa ma kogoś?
-tak ma nas i cb nie potrzebuje.
2 tygodnie póżniej ewa pocałowała adama na oczach arka.zdenerwowany chłopak powiedział im ze ewa będzie z nim albo z nikim nnym.ewa nie poraktowała słów kolegi powaznie i dalej kolegowała się z adamem.2 lata póżniej arak próbował zabić ewę ale na szczescie mu isę nie udało. od tamtego czasu arek został odizolowany od całego świata w poprawczaku a ewa cchodzi z admem.
2010-01-09T11:02:48+01:00
Pewnego słonecznego dnia Marcin postanowił wybrać się na plażę. Spakował potrzebne rzeczy i wyruszył w drogę. Kiedy dotarł na miejsce rozłożył ręcznik i położył się na nim. Po kilku minutach podeszła do niego jakaś dziewczyna imieniem Ania. Okazało się, że bardzo przypadli sobie do gustu. Marcin postanowił, że zabierze Anię na dziką plażę, ponieważ na tej było za głośno. Po dotarciu na dziką plażę oddaloną o ok. 0,5 km usiedli na skałach i rozmawiali, gdy nagle Anna zsunęła się ze skał i wpadła do morza. Na szczęście nie były one wysokie. Marcin skoczył za nią i zdołał ją uratować. Dziewczyna była tak szczęśliwa, że odrazu rzuciła mu się w ramiona. Tak zaczęła się wielka miłość Marcina i Anny. Po ok. roku zamieszkali razem i żyli długo i szczęśliwie.
2010-01-09T11:13:40+01:00
To był piątek... Dość pochmurne niebo wisiało nad nad Londynem. Trójka przyjaciół Max, Raul i Natasha mieli iść na stary cmentarz. Max i Raul szli odwiedzić Natashę. Max przyniósł książki z zabytkami ulicy na której mieszkali, dziewczyna zobaczyła ich z samego okna i zeszła po drewnianych schodach kamienicy w której była. Max i Raul powitali koleżankę i poszli do parku zgłębiać tajniki księgi. Na jednej ze stron była opisana katedra na pobliskim cmentarzu, w której podobno miał być ukryty skarb. Uradowani myślą o skarbie wyruszyli na cmentarz, gdy doszli była już godzina 17:00 a cmentarz spowijała gęsta mgła. Koledzy weszli do katedry na środku cmentarza i rozglądali się po nim. Nic nie znaleźli, godzina wybijała już 21:00 a oni niczego nie znaleźli. Szukali wszędzie, nagle Max znalazł drzwi do ukrytej komnaty, powoli uchylił drzwi i ku jego zdziwieniu zobaczył dwa szkielety rozmawiające ze sobą przy małym stoliku do pokera. Max szeptem zawołał pozostałą dwójkę, wszyscy zdębieli na widok rozmawiających szkieletów z kartami w ręku. Dzieciaki przysłuchiwali się o czym rozmawiają kościotrupy... Usłyszeli: "Jeśli to ja dogram tego pokera to ja zgarniam złoto!" - mówił jeden trup - "Chyba śnisz! Nie wygrałeś ze mną w tamtym stuleciu to nie wygrasz i w tym!". Natasha i Max byli bardzo się przestraszyli, lecz Raul się wykazał podczołgał się do jednego z trupów i zabrał jedną z sakiewek znajdujących się przy krześle. Nagle trup zobaczył małego skradającego się złodzieja i chwycił szablę z pazuchy i krzyknął do drugiego "Złodziej, Roger załatw go!", Raul szybko zerwał się i pobiegł do drzwi krzycząc "Uciekać, szybko, te truposze mnie zobaczyły!". Dzieciak puścił sakwę i pobiegł do bram z resztą. Trupy zatrzymały się i zabrali sakiewkę ze sobą, jeden spojrzał zimnym wzrokiem na Raula i zamknął katedrę. Dzieciaki zerwały się do domu Natashy i przyrzekły sobie że wrócą po skarb ale gdy będą gotowe.



KÓŃĘĆ ;P Trochę nudne, ale się spieszyłem. Tekst do przeróbki jeśli chcesz. Napisałem w formie fantasy bo bardzo lubię ten styl. Mam nadzieję że pomogłem ;D