Odpowiedzi

2010-01-09T10:44:14+01:00
Uczta Platona jest jednym z najsłynniejszych dialogów tego wspaniałego starożytnego filozofa. Przetłumaczona została na wszystkie języki świata i była pierwszym dialogiem Platona , który ukazał się w języku polskim (w 1957 roku)
Cały dialog jest jak gdyby sprawozdaniem Apollodrosa z biesiady wydanej dla przyjaciół przez poetę Agatona. Wśród znakomitych gości znaleźli się : Fajdros, Pauzaniasz, Eryksimachos, Arystofanes i oczywiście najznakomitszy gość Sokrates. Każdy z biesiadników wygłasza mowę pochwalną na cześć boga Erosa. Gdyż to właśnie On stał się ideą wiodącą w wypowiedziach poszczególnych gości. Wysłuchując kolejnych mów doszli do wniosku , iż Eros (miłość-pożądanie) jest wszędzie: zarówno u źródeł żądzy poznania, jak i u źródeł przywiązania do życia cechującego wszystkie istoty zmysłowe: „(...) ich niekończąca się reprodukcja naśladuje wieczność”.Mit Arystofanesa pokazuje ,że wszystko wywodzi się z podziału istot pierwotnie samowystarczalnych (męskich ,żeńskich lub mających obie płcie), które zgrzeszyły nie umiarkowaniem i pychą chcąc dostać się do „nieba” i zająć miejsce bogów i dlatego zostały rozcięte przez Zeusa na pół, w skutek czego każdy poszukuje swojej utraconej połówki . Działając na wszystkich poziomach rzeczywistości , miłość , która jednoczy jest pośrednikiem między nimi i dlatego ofiarowuje nam drogę wiodącą wzwyż ( od wielorakich przejawów piękna zmysłowego do Piękna jako takiego, stanowiącego ostateczny kres wtajemniczenia ).
Na początku konwersacji wszyscy biesiadnicy zgodnie przyznali, że Eros jest bogiem i jak boga czcić go trzeba . On jest bogiem , który wszystko stwarza ,nie toleruje przemocy ani gwałtu, od Jego przybycia do królestwa bogów zapanował tam spokój i wzajemne zrozumienie, a to dla tego , że Eros umiłował ponad wszystko piękno.
Tak wszyscy zgodnie uważali ,aż przyszedł czas na Sokratesa, żeby się w tej kwestii wypowiedział. W tym momencie Sokrates przytoczył swoją rozmowę z mądrą kobietą pochodzącą z Mantineii imieniem Diotyma. Ona to przekazała Mu ,a przez Niego reszcie biesiadników prawdę o Erosie.
Nie jest on ani bogiem ani człowiekiem . Jest zawieszony pomiędzy światem istot śmiertelnych(ludzi) a nieśmiertelnych (bogów) . Jest niby pośrednik pomiędzy śmiertelnymi niedoskonałymi istotami, a doskonałymi bóstwami, tworzy nić porozumienia i spaja te jakże różne światy.
Jednak takie wyjaśnienie choć skrupulatne i wyczerpujące Sokratesowi nie wystarczyło. Interesowało go również skąd wziął się ten dziwny „duch”. Tak więc Diotyma ciągnęła dalej swoją „opowieść”. Eros jest synem Dostatku i Biedy spłodzonym podczas uroczystości , którą wyprawiali bogowie na cześć dopiero co urodzonej Afrodyty. Dlatego też Eros stał się nieodłącznym jej towarzyszem. Jest on wiecznie nie zgrabnym biedakiem,ale pragnie tego co piękne po pierwsze dlatego ,że sama Afrodyta jest piękna, po drugie zaś dlatego, że odziedziczył to zamiłowanie po ojcu.
Diotyma mówi również ,że popęd i żądza nie są związane wyłącznie z ciałem ,ale i z duszą ,która jest o wiele ważniejsza od ciała, bo posiada w sobie pierwiastek boski, a po za tym pełna jest nasienia, które jeśli człowiek zetknie się z tym co piękne i będzie z nim obcować promieniować zacznie i zapładniać nie ważne czy są razem czy tylko pamiętają o sobie. „Dzieci duchowe” wydane z takiego związku są bardziej pożyteczne niźli dzieci ludzkie.
Sokrates również podkreśla wagę miłości ku pięknu ludzkich postępków, oraz wyrażanemu przez naukę , by wreszcie doprowadzić „nas” do najwyższego stopnia wtajemniczenia: miłości do samego piękna(idei piękna).
Pod koniec uczty w domu Agatona pojawia się oblubieniec Sokratesa – Alkibiades, który wypowiada wspaniałą mowę pochwalną na cześć Sokratesa.
Ta apoteoza Sokratesa jest doskonałym zwieńczeniem dialogu oraz ukłonem Platona w stronę swego mistrza.
Konkretność wywodu, poetyckie wartości tekstu oraz uniwersalność tematu uczyniły z „Uczty” jeden z najjsłynniejszych dialogów Platona.