Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-09T15:02:21+01:00
Dawno temu, w drugiej wojnie światowej, w szpitalach było tyle chorych i rannyh że w sali która mieściła najwyżej 10 osób mieszczono tam 25 osób. Pewnego dnia przywieziono umierającego człowieka z chorobą na kturą nie ma antidotum. Szpital był tak wypełniony że żołnieże wyrzucali rannych przez okna. I pare godzin po tym jak przywieźli umierającego, żołnieże wyrzucili go przez okno. Oprócz ugryzienia nieznanego owada, nic mu się nie stało. Dwa dni po tym umierający wyzdrowiał i był zdrowy jak ryba.

Wniosek: "Niema tego złego, co by na dobre nie wyszło"