Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
  • Użytkownik Zadane
2010-01-09T16:30:20+01:00
Poczynając od czasów królewskich Rzymu aż po upadek Cesarstwa Rzymskiego armia stanowiła fundament powstania, ekspansji i obronności państwa rzymskiego. Należy pamiętać, że nie stanowiła ona przez wieki obrazu jednolitego pod względem składu i liczebności. Wszystkie reformy, które w bardziej lub mniej znaczący sposób zmieniły oblicze armii rzymskiej, są w pewnym sensie utrudnieniem dla każdego, kto chciałby ukazać jej fenomen. Jakiego bowiem innego słowa użyć można dla określenia armii, która doprowadziła do zbudowania imperium obejmującego swym zasięgiem niemal cały znany ówcześnie świat?

Początkowo armia rzymska organizowana była na wzór pospolitego ruszenia na okres wojny. Żołnierzom nie wypłacano żadnego żołdu za udział w wojnie. Jednak na skutek nieustannych wojen, które Rzym prowadził w IV i III w. p.n.e., armia stopniowo przeistaczała się w formację bardziej regularną. Co prawda, każdy żołnierz musiał stawić się na wojnę z pełnym ekwipunkiem, ale państwo wypłacało już mu żołd (stypendium), które miało stanowić utrzymanie powołanych pod broń. Początkowo bardzo wiele określał status majątkowy obywatela. Jeśli należał do najbogatszych, mógł dołączyć do equites, czyli do konnicy, jeśli nie przydzielany był do piechoty, która stanowiła trzon wojsk Rzymu. Piechota podzielona była na dwie formacje: ciężko i lekkozbrojną.

Całość tych formacji była połączona w legion. Składał się on z około 4500 żołnierzy, w tym składzie znajdowało się 3000 ciężkozbrojnych, 1200 lekkozbrojnych (velites) i 300 jeźdźców. Typową jednostką taktyczną legionu był manipuł w sile 120 ludzi. Na manipuł składało się dwie centurie po 60 ludzi. W każdym legionie służyło 30 manipułów. Manipuły ustawiano w trzech rzędach w układzie rombowym. Pierwszy rząd stanowili najmłodsi wojownicy zwani hastati, drugi rząd składał się ze starszych przeciwników zwanych principies, trzeci zaś był złożony z zaprawionych w bojach weteranów, których nazywano triarii. Dowódcą i odpowiedzialnym za cały manipuł był prior, który jednocześnie był dowódcą przedniej centurii. Wybierany był przez cały oddział. On natomiast miał prawo wyboru dowódcy tylnej centurii posteriora. Niżsi oficerowie nosili tytuły: optio i tesserarius. Rozkazy wydawane były za pomocą rogów, w który dął cornicen. Kierunek marszu był wyznaczany za pomocą niosącego znak legionisty zwanego signifer. Jazda rzymska podzielona była na 10 szwadronów turmae.

Uzbrojenie legionisty składało się z pancerza, hełmu i nagolenników, tarczy, miecza, włóczni (hasta dla trzeciego szeregu) lub oszczepu (pilum). Oszczepem miotano na odległość 22-26 metrów, celowano przy tym w tarczę przeciwnika. Specyficzna konstrukcja pilum sprawiała, że po wbiciu się w tarczę przeciwnika długa szyjka żeleźca wyginała się i ściągała tarczę przeciwnika w dół. Jednocześnie oszczepu w takiej formie nie można było użyć ponownie.

Taktyka rzymska przewidywała rozpoczynanie walki przez oddziały lekkozbrojne miotające oszczepy, kamienie i inne pociski. Stąd podział formacji lekkozbrojnej na łuczników (sagitarii), procarzy (fundatores) i oszczepników wyposażonych w specjalne temblaki usprawniające rzuty oszczepem. Był to wstępny atak, który stanowił przygotowanie do walki wręcz, którą podejmowały oddziały ciężkozbrojne. Pierwszy szereg rzucał swoje pila, następnie ustępował miejsca szeregowi drugiemu, który powtarzał tę czynność. Ostatni szereg triarii był uzbrojony we włócznie. Wyższość taktyki rzymskiej polegała na połączeniu walki wręcz (mieczem i włócznią) z poprzedzającym ją miotaniem pila. To sprawiało, że przeciwnik docierał do oddziałów rzymskich już z przerzedzonymi szeregami, a także częściowo rozbrojonymi na skutek działania pilum. W pierwszych fazach bitwy główny ciężar spoczywał na pierwszym szeregu, czyli hastati. Jeśli opór przeciwnika był zaciekły, to do boju wkraczali ustawieni w drugim rzędzie principie, uzupełniając luki między manipułami, co stanowiło jednolitą linię oporu. Tylko w ostateczności sięgano do rezerw triarii. Rzymskie przysłowie „sprawa doszła do triariów” (res ad triarios fecit) oznaczało sytuację bardzo poważną.

Oprócz taktyki niepoślednią rolę pełniła w armii rzymskiej dyscyplina. Trzeba przyznać, że była ona bardzo surowa. Najwyższym sędzią, od którego wyroku nie było odwołania był dowódca. Każde przewinienie pociągało za sobą odpowiednią karę. Za lenistwo legionista zmuszony był spać poza bezpiecznym obozem. Zaśnięcie było karane przyznaniem gorszych racji żywnościowych. Za dezercję w obliczu wroga legionista był chłostany na śmierć. Za narażenie swojego oddziału na niebezpieczeństwo – ukamienowanie. Jeśli cały oddział zdezerterował z pola bitwy, stosowano decymację, czyli stracenie co dziesiątego żołnierza. Najgorszymi zbrodniami były bunt, zaniedbanie, tchórzostwo. Jednocześnie z całym surowym asortymentem kar stosowano różne formy nagród. Wyróżniający się w boju mogli otrzymać awans, srebrne lub złote medale i wieńce.

Jednak obok taktyki i dyscypliny najważniejszą rolę można przypisać liczebności armii rzymskiej. Pod dowództwem konsula pozostawało zazwyczaj minimum dwa legiony plus wojska sprzymierzone auxilia (około 5000 piechurów i 300 jeźdźców przypadających na każdy legion). Konsulów było dwóch, co daje nam już minimum cztery legiony, czyli około 18.000 legionistów, do tego ponad 20.000 sprzymierzonych. W sytuacjach nadzwyczajnych Rzym był w stanie wystawić 10 legionów. Po podboju całej Italii mógł powołać pod broń co najmniej 500.000 żołnierzy. Mowa tu oczywiście o okresie republikańskim. Za czasów cesarstwa liczba ta znacznie wzrosła, armia Augusta liczyła 25 – 30 legionów. Żadne inne państwo nie było w stanie wystawić armii dorównującej liczebnością armii rzymskiej. To przesądzało w wypadkach bardzo krwawych wojen o zwycięstwie Rzymian. Nawet ogromne straty poniesione w pierwszej fazie II wojny punickiej mogły zostać uzupełnione i nie wyczerpały rezerw rzymskich, natomiast Hannibal nie miał możliwości uzupełniania szeregów kartagińskich.

Jak widzimy, na fenomen armii rzymskiej złożył się szereg przyczyn, z których możemy wymienić taktykę, wyćwiczenie i przede wszystkim liczebność armii. Splot tych czynników sprawił, że Rzym stał się pierwszą potęgą militarną świata antycznego.
6 4 6